Strona główna Parafii św. Zygmunta i św. Jadwigi Śl. w Kędzierzynie-Koźlu Forum Parafialne
Forum Parafii pw. św. Zygmunta i św. Jadwigi w Kędzierzynie-Koźlu

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Czy klękać przed Przenajświętszym Sakramentem?
Autor Wiadomość
Stefan 


Wiek: 68
Dołączył: 23 Mar 2008
Posty: 259
Skąd: Koźle
Wysłany: 2011-05-09, 14:47   Czy klękać przed Przenajświętszym Sakramentem?

W którąś niedzielę po Mszy Św. szedł ubrany w albę, z bursą zawieszoną na szyi, nadzwyczajny szafarz Najświętszego Sakramentu. Szedł zapewne z Komunią Św. do chorych w szpitalu kozielskim, bo szedł od kościoła parafialnego przez Rynek w kierunku PKS-u.
Podążałem za nim przez jakiś czas i zauważyłem, że szedł uliczką do Rynku i przez Rynek jak osoba niewidzialna!
Bo mijał po drodze kilkadziesiąt osób i ani jedna, podkreślam ani jedna!!!, nie zatrzymała się, nie przyklękła, nie przeżegnała się, nawet nie skłoniła głowy przed niesionym Najświętszym Sakramentem (mężczyźni nie ściągali nakryć z głowy).
Czy zmieniły się zasady i nasze obowiązki jako katolików? A może przyklękanie i oddawanie czci Najświętszemu Sakramentowi nie jest trendy?
Może wstydzimy się naszej wiary? Ponoć (według różnych danych) jest nas w Polsce od 85% do 93% katolików.

Przy okazji, zauważyłem, że nieraz po zakończeniu Komunii Św. w czasie Mszy Św. następuje modlitwa po Komunii Św. i wierni nie mają czasu na cichą adorację (święte milczenie) po Jej przyjęciu.
Szczególnie widoczne jest to wtedy, gdy celebrans zakończy udzielanie Komunii Św., a Komunia Św. udzielana jest jeszcze przy bocznych ołtarzach.

Co my na to?
_________________

 
     
gregorek 

Dołączył: 23 Mar 2008
Posty: 70
Wysłany: 2011-05-31, 00:20   

A czy ten "nadzwyczajny szafarz" miał w ogóle prawo dotykać Najświętszy Sakrament?.Kto mu Go dał?Gdzie byli Kapłani których ręce są do tego uświęcone?...Czy po kursie jakimś byle jakim można dotknąć Świętości?...Czy już teraz każdy ,byle odpowiednio ubrany , może dotykać Najświętszego ?...od kiedy i jakim prawem?Proszę o konkretny paragraf KPK (CIC).
_________________
Deus, tu conversus vivificabis nos...

gregorek
 
 
     
Stefan 


Wiek: 68
Dołączył: 23 Mar 2008
Posty: 259
Skąd: Koźle
Wysłany: 2011-05-31, 18:48   

gregorku, ja o wozie, ty o kozie.
W całej istocie mojej wypowiedzi jest Najświętszy Sakrament.
Zaczynam się bać takich ludzi jak ty. Bo zamiast dążyć do jedności przez miłość, dążysz do nienawiści przez jątrzenie.
To bez znaczenia, czy miał prawo czy nie miał go nadzwyczajny szafarz.
Niósł Najświętszy Sakrament!!!
I ta cześć należy się Bogu ukrytemu w Hostii bez względu na to, kto Go trzyma w rękach.
I ja martwię się o to, że tej czci zapomina się oddawać.
A ty słowem się na ten temat nie zająknąłeś.
_________________

 
     
gregorek 

Dołączył: 23 Mar 2008
Posty: 70
Wysłany: 2011-05-31, 20:59   

Na temat szacunku do Trójcy Przenajświętszej jąkam sie troche w innym post'cie :) .A to kto niesie Najświętszy Sakrament jest bardzo ważne ,bo od tego właśnie zaczyna się utrata szacunku .Między innymi po to święci się Kapłanom ręce ,żeby mogli dotykać Najświętszy Sakrament i inne święte przedmioty bez popełnienia grzechu (profanacja).Żaden inny człowiek nie może ich dotykać.A i Kapłani często używali do tego rękawiczek.To nie jest jątrzenie ,panie Stefanie ,a raczej właśnie oznaka miłości ,bo następnym razem być może szafaż nie dotknie Najświętszego Sakramentu.Oczywiście szafaż ,jeśli tylko wykonywał polecenie Kapłana ,nie jest winien obrazy ,no ale Kapłan powinien wiedzieć o tym ,że tylko poświęcone dłonie mogą Go dotykać.Oczywiście bywaja sytuacje supernadzwyczajne ( np. wojna ,zabili wszystkich Kapłanów w okolicy ) ale wtedy należy używać rękawic lub innego materiału oddzielającego dłonie świeckiego od Najświętszego Sakramentu lub świętych naczyń .Takie są zasady panie Stefanie .A do jedności lepiej jest chyba dążyć przez Prawdę .Bo bez Niej miłość może być fałszywa ...
_________________
Deus, tu conversus vivificabis nos...

gregorek
 
 
     
Stefan 


Wiek: 68
Dołączył: 23 Mar 2008
Posty: 259
Skąd: Koźle
Wysłany: 2011-06-10, 17:53   

„O sprawowanie liturgii w formie nadzwyczajnej nie mogą prosić grupy przeciwne Soborowi Watykańskiemu II – to zdaniem konsultora Episkopatu ks. dr. Mateusza Matuszewskiego najważniejsze przypomnienie, jakie zostało zawarte w opublikowanej dziś w Watykanie instrukcji Papieskiej Komisji „Ecclesia Dei”. Dotyczy ona poprawnej interpretacji i stosowania listu apostolskiego Benedykta XVI „Summorum pontificum” z 2007 roku.”

Polecam ten poniższy artykuł i zachęcam także do przeczytania komentarzy pod nim zawartych :
http://www.liturgia.wiara...ch-Vaticanum-II
_________________

 
     
gregorek 

Dołączył: 23 Mar 2008
Posty: 70
Wysłany: 2011-11-10, 15:57   

No i właśnie.Po tej wypowiedzi widać,że powrót Wiary Katolickiej w tym pokoleniu hierarchii kościoła jest raczej niemożliwy.Być może rację ma pewien kapłan FSSPX twierdząc,że celem hierarchów rzekomo "przychylnych" Tradycji nie jest powrót tradycyjnego nauczania ,tylko jakby 'wkomponowanie' Tradycjii w ten 'nowy kościół ekumeniczny',aby oficjalnie była jego cząstką ,ale tylko małą ,nic nie znaczącą cząstką ,dla tych 'bardziej wybrednych'.Porównuje on tę sytuację do ogrodu zoologicznego w którym to jest wiele klatek ,więc w jedną z nich można upchnąć tych kłopotliwych 'tradsów' i może wreszcie będą siedzieć cicho.Przypomina to trochę leninowską taktykę :krok w przód ,dwa do tyłu.
Kazuistyczna interpretacja komentarza papieża Bededykta XVI do "MT Summorum Pontyficum" dokonana przez episkopat Polski z pewnością przyniesie taki skutek : skutecznie odizoluje środowiska prawdziwie wierne Tradycji ,Nauce Katolickiej , od tych 'indultowych',czyli tych ,które właściwie interesuje jedynie możliwość słuchania św.Mszy w rycie trydenckim na zasadzie podobnej do (np.) zamiłowania do antyków ,ale bez wnikania w dogmatykę czy teologię Katolicką,czyli właśnie w Wiarę.
Ks. Matuszewski wykazuje ignorancję nt."symboliki Ołtarza" ,dlatego jest mu wszystko jedno ile świec płonie na Ołtarzu.A one oznaczają także Sakramenty Św.Każdy szczegół Ołtarza coś oznacza (również gesty Kapłana i jego szaty) i jego brak z powodu lekceważącego zaniedbania może być grzechem być może takim samym jak pominięcie któregokolwiek ze słów "Konsekracji".Jest to grzech niedbalstwa.Oczywiście sprawa jest inna jeśli świecy nie ma ,bo po prostu się wypaliła a nie ma nic w zamian.To lekceważące podejście do symboliki może być początkiem apostazji (lub już jej efektem) ,bo następnym
krokiem jest lekceważenie tego co te symbole oznaczają.Patrząc więc na świecę na Ołtarzu ,można widzieć wosk ,ale można też zamyślić się nad jednym z Sakramentów Św.i dobrodziejstwami jakie z Niego płyną ,co z pewnością będzie pożyteczne dla wiary.Miedzy innymi dlatego "nowusowy stół" nie jest uważany za Ołtarz ,bo pozbawiony symboliki utracił także swój ofiarny sens.Jest to protestancki stół ,przy którym się ucztuje.I komu ten stół skojarzy się dziś z grobem naszego Pana Jezusa Chrystusa(?) ,a między innymi takie ma znaczenie Ołtarz.
Dwa-trzy lata temu czytałem wywiad z wysokiej rangi hierarchą z Watykanu ,w którym to zapowiadał wprowadzenie jeszcze jednego rytu mszy ,który miałby być połączeniem tych dwoch rytów.Czyli jest to jakby poświadczenie ,że są to ryty różne,a nie te same ,jak to próbują wciąż wmawiać moderniści.Parę dni temu znów o tym czytałem w wypowiedzi innego hierarchy ,a więc z pewnością "jest coś na rzeczy".Raz zmieniona rzecz ,będzie ulegała zmianom nieustannie.I dopiero w tym świetle możemy lepiej rozumieć zło zapoczątkowane na Soborze Watykańskim II....
Wracając do symboliki...dobrze jest zrozumieć ,że właściwie w dwójnasób możemy jako ludzie oddawać Panu Bogu należną Jemu cześć.Po pierwsze jest to nasza Wiara ,ta duchowa ,rozumowe przekonanie o Jego istnieniu i Jego prawach i przestrzeganiu ich ,a po drugie poprzez symbole ,które są fizycznym wyrazem naszej czci dla Boga.Nic innego Bogu dać nie możemy ,a sfera symboliczna jest tak samo ważna ,jak ta duchowa,bo po prostu jest jej wyrazem .Uzewnętrznieniem tego co czcimy.Poza tym Pan Bóg od nas wymaga ,abyśmy oddawli Jemu cześć w sposób przez Niego wybrany ,a nie według naszego upodobania.Przykładem może tu być ofiara złożona przez Abla i Kaina.W tym podobieństwie nasuwa mi się MP Summorum Pontyficum papierza Benedykta XVI mówiące o mszy zwyczajnej (NOM) i nadzwyczajnej (Msza Wszechczasów) ,gdzie "ofiarą Abla" jest św.Msza Trydencka jako Ofiara Doskonała ,a "ofiarą Kaina" NOM ,jako liturgia uboga ,"stworzona" przy biurku masona (ks.Annibale Bugnini), we współpracy z pastorami heretyckimi ......
Nie czytałem instrukcji "Universae eclesiae" ,bo chyba nawet nie jest dostępna w języku polskim w sieci ,ale czytałem artykuł na jej temat w pismie "Zawsze Wierni" napisany przez człowieka ,który sprawę dobrze zna.Twierdzi on ,że ani w "MP Summorum Pontyficum" ani tym bardziej
w komentarzu "Universae Eclesiae" nie ma absolutnie mowy o "akceptacji Soboru Watykańskiego II ,ani jakichś 'ekumenicznych osiągnięć' nowego kościoła ,a także o pozostawaniu w "pełnej łączności" z tymi ,ktorzy właśnie tę łączność złamali.Myślę tu oczywiście o papieżach "posoborwych" ,którzy zerwali "łączność" z katolickimi papieżami i oczywiście Magisterium sprzed Soboru Watykańskiego II.
Oto krótki cytat z artykułu na ten temat :

"Ksiądz Matuszewski uważa ,że 'najważniejsze ,co zostało przypomniane ,to zasada ,że trzeba być w pełnej jedności z Kościołem ,a więc przyjmować nauczanie papieża i nauczanie II Soboru Watykańskiego ,by móc prosić o sprawowanie liturgii w formie nadzwyczajnego rytu rzymskiego'.Dalej w komunikacie KAI czytamy :'Konsultor episkopatu podkreśla ,że nowa instrukcja jest ważnym przypomnieniem ,iż można w diecezji pozwolić na organizowanie się stabilnych grup wiernych ,ale nie mogą oni kwestionować Vaticanum Secundum z jego całą reformą liturgiczną czy ekumenicznymi osiągnięciami.'
Oczywiście w punkcie 19 do którego nawiązuje ks.dr.Matuszewski ,nie pada ani jedno słowo o II Soborze Watykańskim ,ani tym bardziej o ekumenizmie ,a już zupełnie o tym ,by powstanie 'grupy wiernych' wymagało czyjegokolwiek pozwolenia." koniec cyt.

Ciekawe jakie "ekumeniczne osiągnięcia" ma na myśli ks.Matuszewski?Może zakaz nawracania ,aby w imię ekumenizmu nie "podbierać" wiernych różnym denominacjom heretyckim a szczególnie żydom...?A może "fałszywy pokój" jaki zbudowano między wyznaniami...Wyrzucenie Pana Boga z konstytucji wielu krajów katolickich przyczyniając się w ten sposób ogromnie do tworzenia społeczeństwa ateistycznego (?)...czy może udział hierarchów kościoła w obrzędach heretyckich ,pogańskich lub żydowskich (np.Jedwabne) ...?Itd ,itd ,itd...Nie ma ani jednego pozytywnego "osiągnięcia ekumenicznego".
Poza tym co to znaczy "kwestionować sobór"?Przecież nikt nie kwestionuje tego ,że został zwołany i odbył się legalnie...Ale był to pierwszy w dziejach Kościoła sobór ,na którym nie wydano żadnego dekretu czy Prawdy Wiary ,które obligowałyby wiernych do wierzenia w nie.Ani też nie wydano żadnych potępień ,dotyczących współczesnych idei ,które to potępienia mogłyby ustrzec wiernych przed akceptacją tych idei.A była nadzieja ,że na SVII potępiony zostanie komunizm.Około 400 Ojców soboru podpisało prośbę do papieża o zajęcie się tym na ktorejś z sesji soboru .W tym nasz Stefan kardynał Wyszyński i abp.Marcel Lefebvre.Odpowiedzią była cisza.Ze względów politycznych sobór nie podjął tego tematu.Czyżby był to więc na pewno sobór "pastoralny" ,czy może "polityczny" ?
Na soborze wydano kilka tzw."schematów" ,bardzo niejasnych dopuszcających możliwość różnorakich interpretacji ,co spowodowało chaos interpretacyjny i lawinę zmian ,co wymknęło się z spod kontroli...Nazywano te zmiany "reformami" ,ale w rzeczywistości są one deformami.Dlatego papież Benedykt XVI mówi o konieczności reformy reformy.A potem prawdopodobnie bedzie reforma reformy reformy itd itd.
Gdyby więc usunąć kontrowersyjne schematy SVII lub zinterpretować je w tzw."świetle Tradycji" (tak właśnie miało być ,ale nie ze wszystkimi da się wykonać taką akrobację) ,to SVII byłby w pełni zaakceptowany przez środowiska tradcyjne ,możliwe też ,że sedewakantyści wróciliby do Kościoła ,ale -i to jest rzecz chyba najtrudniejsza-wiele publikacji ,książek ,doktoratów (itp,itd) pisanych przez wielu dzisiejszych hierarchów ,dzięki którym to pracom dzierżą swoje stanowiska ,należałoby wyrzcić na śmietnik , a nie sądzę żeby oni zgodzili się na taki manewr ,jak również nie sądzę ,żeby komukolwiek chciało się te wszystkie prace reinterpretować.
No a komentarz papieża Benedykta XVI cóż...praktyka "nowusowa" pokazuje ,że będzie ich więcej.A jedne będą bardziej przychylne Tradycji ,inne zaś "nowusowiu" , a 'czas będzie sobie pykał spokojnym tik-tak'...
Dla mnie nie ma ten komentarz znaczenia poza tym ,o którym już wspominałem ; że "środowiska indultowe" poróżnią się od Tradycyjnych Katolików ,a szkoda ,bo wielu zwłaszcza młodych ludzi z tych środowisk zaczynało poznawać Wiarę Katolicką...
Gdy jestem na Mszy Św.w kaplicy FSSPX ,kazanie zawsze dotyczy spraw teologiczno-dogmatyczno-filizoficzno-historyczno-moralnych.Jednym słowem - spraw Wiary.
Dlatego zawsze ponad wszelkie Motu Proprio i komentarze trzymał się będę bulli św.Piusa V "Quo Primum Tempore" z 14 lipca 1570r.,potwierdzonej przez wszystkich późniejszych papieży do Piusa XII włącznie ,której fragment ośmielam się przytoczyć.Niektóre zdania podkreśliłem.

Quo Primum Tempore

Dlatego więc, aby wszyscy i wszędzie zaadaptowali i przestrzegali tego, co zostało im przekazane przez Święty Kościół Rzymski, Matkę i Nauczycielkę wszystkich innych Kościołów, będzie odtąd bezprawiem na zawsze w całym świecie chrześcijańskim śpiewanie albo recytowanie Mszy św. według formuły innej, niż ta przez Nas wydana; nakaz ten ma zastosowanie do wszystkich kościołów i kaplic, patriarchalnych, kolegialnych i parafialnych, świeckich bądź należących do zgromadzenia religijnego, czy to męskiego (włączając w to wojskowe) czy żeńskiego, w których Msze św. winny być śpiewane głośno w prezbiterium lub recytowane prywatnie, zgodnie z rytami i zwyczajami Kościoła Rzymskiego; ma to zastosowanie nawet wówczas, jeżeli wymienione kościoły zostały w jakikolwiek sposób zwolnione, czy to przez indult Stolicy Apostolskiej, czy przez zwyczaj, przywilej, lub nawet przez przysięgę lub zatwierdzenie Stolicy Apostolskiej, lub też jeżeli ich prawa i swobody były zagwarantowane w jakikolwiek inny sposób; zachowując tylko te, gdzie praktyka odprawiania Mszy św. w inny sposób była przyznana ponad 200 lat temu wraz z jednoczesnym utworzeniem i zatwierdzeniem kościoła przez Stolicę Apostolską, oraz te, które zachowały podobny zwyczaj nieprzerwanie przez okres nie mniej niż 200 lat; w których to przypadkach w żaden sposób nie odwołujemy ich ww. przywilejów lub zwyczajów. Mimo to, jeżeli ten Mszał, który uznaliśmy, iż jest godzien wydania, bardziej odpowiada tym ostatnim, niniejszym pozwalamy im na odprawianie Mszy św. zgodnie z tym rytem, pod warunkiem uzyskania zgody ich biskupa lub prałata, oraz całej kapituły, i niezależnie od innych warunków. Wszystkim innym ww. kościołom zakazuje się używania innych mszałów, które należy zupełnie i w całości wycofać; i przez tę obecną Konstytucję, która będzie mieć moc prawną po wsze czasy, nakazujemy i polecamy, pod groźbą kary Naszego gniewu, aby nic nie było dodane do Naszego nowo wydanego Mszału, nic tam pominięte, ani cokolwiek zmienione.


Podam Państwu kilka linków .Tym razem są to artykuły n/t objawień fatimskich ,bo Fatima jest ścisle związana z kryzysem Wiary .

http://www.piusx.org.pl/zawsze_wierni/artykul/311
http://www.piusx.org.pl/zawsze_wierni/artykul/9
http://www.piusx.org.pl/zawsze_wierni/artykul/1221
http://www.piusx.org.pl/zawsze_wierni/artykul/328
http://www.piusx.org.pl/zawsze_wierni/artykul/250
_________________
Deus, tu conversus vivificabis nos...

gregorek
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group