Strona główna Parafii św. Zygmunta i św. Jadwigi Śl. w Kędzierzynie-Koźlu Forum Parafialne
Forum Parafii pw. św. Zygmunta i św. Jadwigi w Kędzierzynie-Koźlu

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Otwarty przez: ABu
2009-01-30, 01:42
Krucjata dobra czy zła?
Autor Wiadomość
szatan

Wiek: 27
Dołączył: 26 Gru 2008
Posty: 29
Wysłany: 2008-12-28, 13:19   

Tysiąclecia
Jakuba Wujka
Przekład Gdański

Nie wydaje mi się, żebyśmy mijali się w tekstach. Jeśli jednak się mylę - proszę wskazać różnice. Swoją drogą dalej też są ciekawe wersety, polecam w takim razie cały rozdział trzeci.

Cytat:
1.) 1 Tymoteusza, z rozdziału trzeciego:
wersety:
2 Biskup więc powinien być nienaganny, mąż jednej żony, trzeźwy, rozsądny, przyzwoity, gościnny, sposobny do nauczania,
3 nie przebierający miary w piciu wina, nieskłonny do bicia, ale opanowany, niekłótliwy, niechciwy na grosz,
4 dobrze rządzący własnym domem, trzymający dzieci w uległości, z całą godnością.
5 Jeśli ktoś bowiem nie umie stanąć na czele własnego domu, jakżeż będzie się troszczył o Kościół Boży?
_________________
Marek 1:7-11 - Paradoksem było by gdyby Jezus się ochrzcił i w tym samym momencie mówił do siebie z nieba "Tyś jest mój Syn umiłowany, w Tobie mam upodobanie" oraz schodził sam na siebie w formie ducha świętego...
 
     
Ks. Krzysztof 

Wiek: 38
Dołączył: 23 Mar 2008
Posty: 108
Wysłany: 2008-12-28, 13:41   

Jest albo przekład J Wujka albo tysiąclecia albo gdańska. Jedynym przekładem którym dziś się Kościół Katolicki posługuje jest Tysiąclecia - pytam gdyż w tym przekładzie nie ma księgi mojżeszowej.

Do ksiąg np mojżeszowej odwołują się świadkowie jehowy i poglądy które tu reprezentujesz też na takie wyglądają. Ale jak to sam określiłeś ja jestem tylko ciemną masą, dlatego pytam.

I jeszcze jedno skoro Szatan jest ojcem kłamstwa i wichrzycielem to nie należy mu wierzyć ty przyjmując taki sposób określania się widzę że chcesz zrobić to samo co w raj am też szatan odwoływał si do słów Boga i interpretował je na własny sposób a przecież "To przede wszystkim miejcie na uwadze, że żadne proroctwo Pisma nie jest dla prywatnego wyjaśnienia. Nie z woli bowiem ludzkiej zostało kiedyś przyniesione proroctwo, ale kierowani Duchem Świętym mówili [od] Boga święci ludzie (2 P 1, 20-21)".

Kościół nie interpretuje sobie tekstów Pisma Św wg własnego widzimisię, ale swoim wiernym ukazuje to co od wieków tradycja, ojcowie Kościoła w tekstach natchnionych widzieli. Po to ktoś studiuje, poznaje starożytne języki, poznaje kontekst kulturowy i historyczny napisanego tekstu w końcu poznaje wykładnię nauki Kościoła aby pozostać wierny temu co przez setki lat odnośnie do tych tekstów było głoszone. Wtedy gdy samemu patrzy się na jakieś zjawisku można w nim dostrzec wiele ale nie zawsze to co uzasadnione Kościół nie zabrania nikomu czytać Pisma Św wręcz do tego namawia, jednak jednocześnie pokazuje jak dziś po wielu latach należy zinterpretować ten tekst tylko od tego kto słucha zależy czy przyjmie taką interpretację czy nie, a wiara rodzi się z tego co się słyszy a nie z tego o czym się myśli.
 
     
szatan

Wiek: 27
Dołączył: 26 Gru 2008
Posty: 29
Wysłany: 2008-12-28, 14:18   

Cytat:
Kościół nie interpretuje sobie tekstów Pisma Św wg własnego widzimisię, ale swoim wiernym ukazuje to co od wieków tradycja, ojcowie Kościoła w tekstach natchnionych widzieli.

O tak, z tym mogę się zgodzić. A czym jest tradycja? Dlaczego w takim razie tradycją CHRZEŚCIJAÄąÄ‚ÂƒĂ˘â‚ŹĹĄÄ‚â€šĆ’SKĄ jest wigilia wywodząca się z POGAÄąÄ‚ÂƒĂ˘â‚ŹĹĄÄ‚â€šĆ’STWA? Kościół wyznaje tradycje czy pismo święte?!

Cytat:
Szatan jest ojcem kłamstwa

Proszę o wskazanie miejsc w których skłamałem... Dlaczego jedynym argumentem jest mój nick? Rozumiem, że gdyby brzmiał Jezus wszyscy słuchali by mnie jak mesjasza, a przedrostkiem ks. zapewniłbym sobie miejsce w niebie?

Cytat:
pytam gdyż w tym przekładzie nie ma księgi mojżeszowej.

w takim razie proszę odnieść się do księgi wyjścia...


Dlaczego 'ks.' nie odpowiedział na żadne z moich pytań tylko odpowiada wymijająco? Czy księgi Tymoteusza również nie ma w waszym przekładzie? Proszę skomentować wersety:
Cytat:
1.) 1 Tymoteusza, z rozdziału trzeciego:
wersety:
2 Biskup więc powinien być nienaganny, mąż jednej żony, trzeźwy, rozsądny, przyzwoity, gościnny, sposobny do nauczania,
3 nie przebierający miary w piciu wina, nieskłonny do bicia, ale opanowany, niekłótliwy, niechciwy na grosz,
4 dobrze rządzący własnym domem, trzymający dzieci w uległości, z całą godnością.
5 Jeśli ktoś bowiem nie umie stanąć na czele własnego domu, jakżeż będzie się troszczył o Kościół Boży?


PS. Dodaje jeszcze werset z pierwszego listu do Tymoteusza 4:1-3
Cytat:
1 Duch zaś otwarcie mówi1, że w czasach ostatnich niektórzy odpadną od wiary, skłaniając się ku duchom zwodniczym i ku naukom demonów. 2 [Stanie się to] przez takich, którzy obłudnie kłamią, mają własne sumienie napiętnowane2. 3 Zabraniają oni wchodzić w związki małżeńskie, [nakazują] powstrzymywać się od pokarmów, które Bóg stworzył, aby je przyjmowali z dziękczynieniem wierzący i ci, którzy poznali prawdę.
_________________
Marek 1:7-11 - Paradoksem było by gdyby Jezus się ochrzcił i w tym samym momencie mówił do siebie z nieba "Tyś jest mój Syn umiłowany, w Tobie mam upodobanie" oraz schodził sam na siebie w formie ducha świętego...
 
     
Aniołymous 

Wiek: 28
Dołączył: 28 Gru 2008
Posty: 29
Wysłany: 2008-12-28, 16:02   

Krzysztofie, wydaje mi się że nazewnictwo ksiąg w Biblii Gdańskiej nie jest niczym złym. Ponieważ jak dobrze wiemy pięcioksiąg jest dziełem Mojżesza.

Nie jestem świadkiem Jechowy i nie chce tu nikogo sprowadzać w kierunku jakiegoś ugrupowania religijnego, poprostu czytam Biblie i że tak powiem zauważyłem że nie zgadza się ona z tym co głosicie.

powyżej ksiądz mówi:
"I jeszcze jedno skoro Szatan jest ojcem kłamstwa i wichrzycielem to nie należy mu wierzyć ty przyjmując taki sposób określania się widzę że chcesz zrobić to samo co w raj am też szatan odwoływał si do słów Boga i interpretował je na własny sposób"

A co szatan w raju powiedział? co było tym obłudnym kłamstwem...? powiedział żadnym sposobem śmiercią nie pomrzecie!... a co głosi wiara katolicka? śmiercią nie umierasz tylko idziesz do nieba, piekła albo czyśćca ... czy to nie absurd? :)...

Pozdrawiam
_________________
Łk 20:46-47
46. Strzeżcie się uczonych w Piśmie, którzy z upodobaniem chodzą w powłóczystych szatach, lubią pozdrowienia na rynku, pierwsze krzesła w synagogach i zaszczytne miejsca na ucztach.
(BT)
Ostatnio zmieniony przez Aniołymous 2008-12-29, 17:05, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
Ks. Krzysztof 

Wiek: 38
Dołączył: 23 Mar 2008
Posty: 108
Wysłany: 2008-12-28, 19:02   

Św Jan w ewangelii podaje że ojcem kłamstwa jest Szatan pisane prze duże S więc nie chodzi o ciebie piszącego na tym forum ale o tego prawdziwego Szatana - pisałem to odnośnie do niego porównując to co piszesz z twoim nickem. Nic więcej. Co do zapewniana sobie miejsc - powiem tylko tyle te go nie mam zapewnionego ale o nie się staram też chodzę do spowiedzi staram się o swoje zbawienie w pierwszym rzędzie potem o to by innym ukazać drogę do zbawienia którą wskazuje Kościół.
 
     
Aniołymous 

Wiek: 28
Dołączył: 28 Gru 2008
Posty: 29
Wysłany: 2008-12-28, 19:56   

Bardzo dobre podejście Krzysztofie...
ale co do spowiedzi... spowiadać powinieneś się przed Bogiem (w modlitwie), bo tylko on jako istota bezgrzeszna i doskonała może nas rozgrzeszyć, a nie ksiądz który jest również człowiekiem i także kala się grzechem...

Czy nie tak głosi słowo Boże?

I jeżeli naprawdę wasza wiedza po studiach teologicznych jest większa to jak powinienem interpretować powyższe wersety które podałem?
To nie jest ironia. Chce się dowiedzieć. Bo moge się przecież mylić.
A jeśli ksiądz nie potrafi mi tego wytłumaczyć to może ktoś z instancji wyższych będzie potrafił. Prosze zapytać.
Dziękuje.
_________________
Łk 20:46-47
46. Strzeżcie się uczonych w Piśmie, którzy z upodobaniem chodzą w powłóczystych szatach, lubią pozdrowienia na rynku, pierwsze krzesła w synagogach i zaszczytne miejsca na ucztach.
(BT)
Ostatnio zmieniony przez Aniołymous 2008-12-29, 17:06, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
szatan

Wiek: 27
Dołączył: 26 Gru 2008
Posty: 29
Wysłany: 2008-12-28, 20:03   

1 Tymoteusza 3:2-5 - Biskup powinien być mężem jednej żony, niechciwy na grosz. Jeśli ktoś bowiem nie umie stanąć na czele własnego domu, jakżeż będzie się troszczył o Kościół Boży?

1 Tymoteusza 4:1-3 - W czasach ostatnich ludzie odpadną od wiary i skłonią się ku duchom zwodniczym. Zabronią oni wchodzić w związki małżeńskie, [nakazując] powstrzymywać się od pokarmów, które Bóg stworzył.

Święty Paweł z Tarsu, Szaweł, Saul, Szaul (ur. ok. 5-10 w Tarsie w Cylicji, zm. 64-67 w Rzymie) żył około 1941 lat przed nami. Jego proroctwo odzwierciedliło już wtedy obecne papiestwo. Co więcej! Przestrzegało przed nim, mówiąc o "duchach zwodniczych" które nakażą ludziom pościć ("Wstrzemięźliwość obowiązuje we wszystkie piątki i Środę Popielcową."). W jaki sposób ksiądz może troszczyć się o Kościół Boży nie posiadając żony i dzieci (celibat)?

Skąd w takim razie wzięły się te wszystkie nauki? Czy jest jakiekolwiek ich źródło w biblii? Ponad to wracam do podanych wcześniej (nie wytłumaczonych) dowodów sprzeczności głoszonej ewangelii przez Kościół Rzymsko Katolicki z Biblią.

Księga wyjścia 20:3 - "Nie czyń sobie obrazu rytego ani żadnego podobieństwa rzeczy tych, które są na niebie wzgórę, i które na ziemi nisko. i które są w wodach pod ziemią." - Obrazy matki Boskiej, figury ukrzyżowanego Jezusa...

Marek 1:7-11 - Paradoksem było by gdyby Jezus się ochrzcił i w tym samym momencie mówił do siebie z nieba "Tyś jest mój Syn umiłowany, w Tobie mam upodobanie" oraz schodził sam na siebie w formie ducha świętego... - trójca święta.

Nie jestem świadkiem Jehowy... Czytam Biblie i jedyne co zauważam to sprzeczności.
_________________
Marek 1:7-11 - Paradoksem było by gdyby Jezus się ochrzcił i w tym samym momencie mówił do siebie z nieba "Tyś jest mój Syn umiłowany, w Tobie mam upodobanie" oraz schodził sam na siebie w formie ducha świętego...
 
     
Aniołymous 

Wiek: 28
Dołączył: 28 Gru 2008
Posty: 29
Wysłany: 2008-12-28, 20:38   

ABu napisał/a:

No to, drodzy adwersarze, poproszę w takim razie o argumenty. Konkretne, bo mówienie o inkwizycji, sprzedawanych odpustach, "czarnych sukienkach biorących w łapę" staje się nudne i nic nie wnosi do dyskusji. Kto z Was spotkał się bezpośrednio z tym rzekomym zakłamaniem? W czym się ono objawia?


Abu dostałeś argumenty... więc prosze abyś się wypowiedział... masz biblie otwórz ją i czytaj... masz oczy otwórz je i zacznij widzieć... masz rozum to sam zobacz że tu nic wielkiego do interpretowania nie ma... nie potrzebujesz papierka z teologii żeby to zrozumieć.

Pozdrawiam i życzę owocnej analizy Pisma Świętego...
I prosze nie zasłaniajcie się dogmatem, nie zasłaniajcie się studiami, tylko prosze o wersety. Konkretne wersety. Bo to chyba na Biblii cała wiara sie opiera a nie na mitach i tradycjach.
_________________
Łk 20:46-47
46. Strzeżcie się uczonych w Piśmie, którzy z upodobaniem chodzą w powłóczystych szatach, lubią pozdrowienia na rynku, pierwsze krzesła w synagogach i zaszczytne miejsca na ucztach.
(BT)
Ostatnio zmieniony przez Aniołymous 2008-12-29, 17:06, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Ks. Krzysztof 

Wiek: 38
Dołączył: 23 Mar 2008
Posty: 108
Wysłany: 2008-12-28, 21:06   

Co do tradycji - jest to zbiór objawionych prawd Bożych nie spisanych przez Apostołów, które Kościół katolicki przechowuje i do wierzenia podaje. Tu nie chodzi o zwyczaje jak np wigilia czy coś tam tu chodzi o naukę które głosili ojcowie Kościoła które nie są zawarte w Objawieniu ale z niego wynikają.

Co do celibatu to mas rację jest to zwyczaj poapostolski który Kościół łaciński wprowadził w późniejszym czasie. Źródłem tego zobowiązania jest prawo kościelne, które opiera się na ewangelicznej zachęcie do wyboru bezżenności dla królestwa niebieskiego (Mt 19,12) oraz wskazaniach św. Pawła”1 Kor 7,25-35.

Rzekli Mu uczniowie: «Jeśli tak ma się sprawa człowieka z żoną, to nie warto się żenić». Lecz On im odpowiedział: «Nie wszyscy to pojmują, lecz tylko ci, którym to jest dane. Bo są niezdatni do małżeństwa, którzy z łona matki i takimi się urodzili; i są niezdatni do małżeństwa, których ludzie takimi uczynili; są i tacy bezżenni, którzy dla królestwa niebieskiego sami zostali bezżenni. Kto może pojąć, niech pojmuje»”Mt roz 19

I św Paweł na przykład w 1 Kor 7,1 mówi: „dobrze jest człowiekowi nie łączyć się z kobietą”. Następnie: „Pragnąłbym, aby wszyscy byli jak i ja” (1 Kor 7,7). Dalej, zwracając się do tych, którzy jeszcze nie zawarli związku małżeńskiego oraz do tych, którzy już owdowieli: „dobrze będzie, jeśli pozostaną jak i ja”. I w 1 Kor 7,26 we fragmencie o wyższości dziewictwa mówi znowu z przekonaniem: „dobrze jest tak zostać, dobrze to dla człowieka tak żyć”(16). A w następnym wierszu: „Jesteś wolny? Nie szukaj żony!” (1 Kor 7,27).
Księga Rodzaju 2,18 mówi: „Nie jest dobrze, żeby mężczyzna był sam” - to prawda. Jednak w królestwie Bożym założonym przez Jezusa Chrystusa pojawia się nowy ideał: „mężczyźni «sami czynią się eunuchami» dla królestwa (Mt 19,11n)”. W okresie pomiędzy Starym Testamentem (kiedy to zostawianie po sobie potomstwa było podstawowym obowiązkiem, zapewniającym trwanie ludu Bożego) a paruzją w Nowym Testamencie (kiedy to już nie będzie instytucji małżeństwa) istnieją w Kościele obok siebie dwie formy życia: małżeństwo oraz poświęcone Bogu bezżeństwo. Są to różne i uzupełniające się wzajemnie powołania w Kościele, bowiem każdy otrzymuje od Pana Boga własny dar: jeden taki, a drugi taki.


Chrystus prawa nie znos ale je wypełnia czyli ubogaca i daje pewne możliwości; pozostawił Kościołowi który założy możliwość wyboru, w pierwszych wiekach Kościół wybrał taką drogę i jest jej wierny jednak zachowanie celibatu jest sprawą tradycji tak mogę chyba powiedzieć i Kościół ma możliwość z niego zwolnić.
Ostatnio zmieniony przez Ks. Krzysztof 2008-12-28, 21:10, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Antje
[Usunięty]

Wysłany: 2008-12-28, 21:08   

Aniołymous napisał/a:
Bardzo dobre podejście Krzysztofie...
ale co do spowiedzi... [b]spowiadać powinieneś się przed Bogiem (w modlitwie), bo tylko on jako istota bezgrzeszna i doskonała może nas rozgrzeszyć, a nie ksiądz który jest również człowiekiem i także kala się grzechem...


Ależ wszyscy, którzy przystępują do sakramentu pokuty spowiadają się właśnie przed Bogiem. Ksiądz jest tylko pośrednikiem. Sakrament pokuty to nie tylko ten moment w konfesjonale. To rachunek sumienia, żal za grzechy, mocne postanowienie poprawy, szczera spowiedź i zadośćuczynienie. Jeżeli ktoś sprowadza swoją spowiedź tylko do punktu 4, to jego spowiedź nie była dokonana w pełni. Poza tym fakt, że ksiądz sam jest istotą grzeszną przemawia za tym sakramentem, ponieważ jest w stanie zrozumieć nasze błędy a tym samym pomóc się od nich uwolnić.
 
     
Ks. Krzysztof 

Wiek: 38
Dołączył: 23 Mar 2008
Posty: 108
Wysłany: 2008-12-28, 21:20   

Aniołymous ksiądz spełnia nakaz Chrystusa Komu odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane” (J 20,22-23) - ale widzę ze lata spędzone na katechezie nie wystarczyły do merytorycznie poprawnie postawionych pytań. Nikt Cię do sakramentu nie zmusza jednak Chrystus dał ci taka możliwość możesz z niej skorzystać jak chcesz - On Chrystus daje Ci sakramentalne przebaczenie możesz nim pogardzać Twój wybór.

Podpisuję się pod tym co napisała Antje, jeśli ktoś sprowadza całą rzeczywistość która jest procesem do jednego drobnego czynu to tę rzeczywistość wypacza i trudno w kilku słowach na forum wszystko tłumaczyć od nowa. Masz wybór - skorzystaj z niego.
 
     
Aniołymous 

Wiek: 28
Dołączył: 28 Gru 2008
Posty: 29
Wysłany: 2008-12-28, 22:16   

Jeśli ksiądz korzysta z jakiejś książeczki to prosze ją zamknąć i otworzyć Biblie.
Podane wersety są wyrwane z kontekstu :)

Mt 19:12
12. Bo są niezdatni do małżeństwa, którzy z łona matki takimi się urodzili; i są niezdatni do małżeństwa, których ludzie takimi uczynili; a są i tacy bezżenni, którzy dla królestwa niebieskiego sami zostali bezżenni. Kto może pojąć, niech pojmuje!
(BT)


Racja. Rozumiem to tak ze są ludzie na tym świecie którzy nie czują pociągu do kobiet, którzy się oddali Panu i obecność Boga w ich życiu im wystarcza. Są tacy ludzie "Kto może pojąć, niech pojmuje". Potwierdzam to. Ale w dalszym ciągu nie widze tutaj zakazu.
"„dobrze jest człowiekowi nie łączyć się z kobietą”"
to Tylko pouczenie iż kobieta tak jak i mamona oraz pieniądze przeszkadzają w służbie Bogu.

Jednak zauważmy że nawet apostowłowie mieli żony "
1 Kor 9:5
5. Czyż nie wolno nam brać z sobą niewiasty - siostry, podobnie jak to czynią pozostali apostołowie oraz bracia Pańscy i Kefas?
(BT)

*w oryginale Występuje wyraźnie słowo greckie ‘gynaikos’ tj i tłumaczy się na kobieta w sensie żona. Proszę to sprawdzić z greckim słownikiem :)

Mr 1:29-30
29. Zaraz po wyjściu z synagogi przyszedł z Jakubem i Janem do domu Szymona i Andrzeja.
30. Teściowa zaś Szymona leżała w gorączce. Zaraz powiedzieli Mu o niej.
(BT)


Czy uważacie się za bardziej zagorzałych chrześcijan niż apostołowie? Czy oni nie byli dwunastką najlepszych których Bóg i Jezus umiłowali? Czy Jezus zakazał im wchodzić w związki małżeńskie? Otóż nie. A celibat to robi.

Każdy ma własną wole i każdy wie co chce w życiu robic... popatrzmy prawdzie w oczy, gdyby nie celibat nie byłoby tylu posądzeń o pedofilie wśród księży. A oni i tak robią swoje, żyjąc w skrytości (http://www.prezbiter.pl/content/view/320/2/) z kobietami "jakim prawem mam mówić do ciebie ojcze skoro własnym dzieciom każesz mówić Wujku". Bóg w biblii nic nie mówi o zakazie, a wręcz o tym że biskup powinien wstępować w taki związek (1 Tym 3:2-5).

1 Tym. 4 "Duch zaś otwarcie mówi, że w czasach ostatecznych niektórzy odpadną od wiary, skłaniając się ku duchom zwodniczym i ku naukom demonów. [Stanie się to] przez takich, którzy obłudnie kłamią, mają własne sumienie napiętnowane. Zabraniają oni wchodzić w związki małżeńskie, [nakazują] powstrzymać się od pokarmów, które Bóg stworzył, aby je przyjmowali z dziękczynieniem wierzący i ci, którzy poznali prawdę. Ponieważ wszystko co Bóg stworzył jest dobre, i niczego co jest spożywane z dziękczynieniem, nie należy odrzucać."

Te iście prorocze słowa spełniają się dzisiaj na naszych oczach. W ów cytowanym fragmencie nie pada wprawdzie nigdzie stwierdzenie, iż chodzi tu o małżeństwo księży, ale biorąc pod uwagę fakt, iż wersy te następują od razu po naukach odnośnie kapłaństwa należy sądzić, iż jest tu mowa nie o kim innym, ale właśnie o kapłanach. Poza tym celibat jest właśnie zakazem zawierania małżeństw, wiec nie widzę powodów by tego wersetu nie potraktować, jako wersetu mówiącego o duchowieństwie właśnie. Św. Paweł piętnuje tutaj dość wyraźnie narzucanie bezżeństwa, dobitnie mówiąc o obłudnych kłamstwach i niczym nie popartych zakazach mających na celu przede wszystkim odciągnięcie człowieka od Boga i od jego "pokarmów". Sądzę, iż człowiek wierzący, znający Biblię, nie powinien przechodzić obok sprawy celibatu obojętnie i wiedzieć, iż został on wprowadzony wbrew naukom Nowego Testamentu, a celem jego było zapobiegnięcie podziałom majątku Kościoła, a nie jak mówią dziś duchowni troska o dobro wiernych. Zupełnie innym problemem jest już analiza tego czy celibat pomaga, czy może przeszkadza w kapłaństwie. Moim skromnym zdaniem gdyby nawet celibat został zniesiony to i tak nasze wspaniałe tolerancyjne społeczeństwo wymusiłoby na kapłanach kontynuację ów niczym nie popartej "procedury", bo i jak to może być, by ksiądz miał dzieci...
_________________
Łk 20:46-47
46. Strzeżcie się uczonych w Piśmie, którzy z upodobaniem chodzą w powłóczystych szatach, lubią pozdrowienia na rynku, pierwsze krzesła w synagogach i zaszczytne miejsca na ucztach.
(BT)
Ostatnio zmieniony przez Aniołymous 2008-12-29, 17:06, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Aniołymous 

Wiek: 28
Dołączył: 28 Gru 2008
Posty: 29
Wysłany: 2008-12-28, 22:40   

Ks. Krzysztof napisał/a:
Aniołymous ksiądz spełnia nakaz Chrystusa Komu odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane” (J 20,22-23) - ale widzę ze lata spędzone na katechezie nie wystarczyły do merytorycznie poprawnie postawionych pytań. Nikt Cię do sakramentu nie zmusza jednak Chrystus dał ci taka możliwość możesz z niej skorzystać jak chcesz - On Chrystus daje Ci sakramentalne przebaczenie możesz nim pogardzać Twój wybór.



Jn 20:19-23
19. Wieczorem owego pierwszego dnia tygodnia, tam gdzie przebywali uczniowie, gdy drzwi były zamknięte z obawy przed Żydami, przyszedł Jezus, stanął pośrodku i rzekł do nich: Pokój wam!
20. A to powiedziawszy, pokazał im ręce i bok. Uradowali się zatem uczniowie ujrzawszy Pana.
21. A Jezus znowu rzekł do nich: Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam.
22. Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: Weźmijcie Ducha Świętego!
23. Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane.
(BT)


Nie rozumiem? to się tyczy księży czy apostołów za czasów jezusa?
Czy ukazał się Panu kiedyś Jezus i dał Panu takie prawo? Nie. Ponieważ miało je tylko tych dwunastu wybranych.


Nigdzie w Biblii nie znajdzie Pan polecenia,aby wyznawać grzechy przed księdzem.

W Biblii nie ma ani jednej wzmianki żeby któryś z apostołów wysłuchał czyjejś spowiedzi i udzielił rozgrzeszenia.

Zazwyczaj spowiednik każe osobie przystępującej do spowiedzi odmówić za pokutę
szereg razy modlitwę "Ojcze nasz" lub "Zdrowas Maryjo".

Jednak Jezus uczył byśmy bezmyślnie nie powtarzali modlitw.
Mateusza 6:7
"Na modlitwie nie bądżcie gadatliwi bezmyślnie coś powtarzając jak poganie.Oni myślą ,że przez wzgląd na swe wielomówstwo będą wysłuchani".



Jezus kazał też modlić sie do Boga Ojca nie do Marii.
Mateusza 6:8
"Wy zatem módlcie się :Ojcze nasz ,który jesteś w niebie /.../przebacz nam nasze winy".


To Bóg w niebie przebacza nam winy,a nie jakiś grzeszny człowiek.
Dlatego Biblia zachęca nas byśmy wyznali swe grzechy Bogu w modlitwie.
Psalm 32:5
"Grzech mój wyznałem Tobie (z wcześniejszego kontekstu wnioskujemu że Bogu) i nie ukryłem mej winy.Rzekłem:wyznaję nieprawośc moją wobec Jahwe,a Tyś darował winę mego grzechu".
I Jana 2:1
"A jeśliby kto zgrzeszył ,mamy orędownika u Ojca Jezusa Chrystusa ,który jest sprawiedliwy".


Prosze mi w takim razie teraz ukazać wersety które mówią że macie prawo rozgrzeszenia... nie wycięte z kontekstu ale konkretne... takie jak te które podałem...
Pozdrawiam
_________________
Łk 20:46-47
46. Strzeżcie się uczonych w Piśmie, którzy z upodobaniem chodzą w powłóczystych szatach, lubią pozdrowienia na rynku, pierwsze krzesła w synagogach i zaszczytne miejsca na ucztach.
(BT)
Ostatnio zmieniony przez Aniołymous 2008-12-29, 17:06, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
kuboleo 


Wiek: 29
Dołączył: 13 Maj 2008
Posty: 30
Skąd: Kędzierzyn-KOŹLE
Wysłany: 2008-12-28, 22:59   

Sory, że wtrącam się w tą bardzo ciekawą dyskusję, lecz wydaje mi się, że zeszliście z tematu. Więc zwracam się z prośbą do ABu. Jeśli uważasz tak jak ja to załóż gdzieś nowy temat i przenieś tam część postów (te, które nie są o krucjacie).
 
 
     
szatan

Wiek: 27
Dołączył: 26 Gru 2008
Posty: 29
Wysłany: 2008-12-28, 23:18   

A jeśli stawiacie się na równi z apostołami... Pytanie brzmi czy apostołowie dopuścili by się czegoś tak okropnego?!

http://fakty.interia.pl/p...eksualne,878311
http://apokatastaza.blox....-przekrety.html

D.A. 20:35 We wszystkim pokazałem wam, że tak pracując trzeba wspierać słabych i pamiętać o słowach Pana Jezusa, który powiedział: "Więcej szczęścia jest w dawaniu aniżeli w braniu"

Mat. 19:24-25 Jeszcze raz wam powiadam: Łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne niż bogatemu wejść do królestwa niebieskiego». 25 Gdy uczniowie to usłyszeli, przerazili się bardzo i pytali: "Któż więc może się zbawić?"

Mat. 19:21 21 [rozmowa z bogatym młodzieńcem] Jezus mu odpowiedział: «Jeśli chcesz być doskonały, idź, sprzedaj, co posiadasz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie. Potem przyjdź i chodź za Mną!»

Odnośnie spowiedzi - czy to nie kościół sprzedawał odpusty zastraszając ludzi piekłem? Jaki to miało cel... Czy nie było to czasem czystym zyskiem z ludzkiej głupoty? Czym były krucjaty? Rozpościeraniem chrześcijaństwa, czy grabieniem pogan pod przykrywką krzewienia ewangelii...
_________________
Marek 1:7-11 - Paradoksem było by gdyby Jezus się ochrzcił i w tym samym momencie mówił do siebie z nieba "Tyś jest mój Syn umiłowany, w Tobie mam upodobanie" oraz schodził sam na siebie w formie ducha świętego...
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group