Strona główna Parafii św. Zygmunta i św. Jadwigi Śl. w Kędzierzynie-Koźlu Forum Parafialne
Forum Parafii pw. św. Zygmunta i św. Jadwigi w Kędzierzynie-Koźlu

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Bierzmowanie
Autor Wiadomość
keira 

Dołączyła: 25 Mar 2008
Posty: 14
Wysłany: 2008-12-09, 21:46   Bierzmowanie

Uczestnicząc w Mszach, podczas których przebywają kandydaci do bierzmowania zastanawiam się jaki jest ich stosunek do tego sakramentu. Naprawdę nie wiem jaki jest sens chodzenia do Kościoła w ich przypadku. Przeszkadzanie innym, rozmawianie, wygłupianie się. Tym bardziej, że tak sami od siebie nie chodzą, ale po naklejki, pieczątki itp., bo przecież mama każe, do ślubu potrzebne bierzmowanie itd. - potrzebują 'kartki'. I jeszcze wielkie oburzenie - muszą zbierać pieczątki, umieć odpowiedzieć na kilka pytań, bo inaczej nie zostaną dopuszczeni do bierzmowania. Myślę, że nie na tym to polega. Nie chcę aby gromada niesfornych gimnazjalistów przeszkadzała modlącym. Mija się to z celem. Może i teraz pochodzą przez rok, ale w przyszłym roku nie. Możliwe, że się mylę, ale oni raczej nie uczestniczą w tym duchowo, a na tym to polega - nie na zaliczeniu. Bierzmowanie nie powinno być w 3 gimnazjum - jest to za wcześnie. Sakrament ten świadczy o dojrzałości chrześcijańskiej, a młodzież prezentuje coś przeciwnego.
Dałam jako przykład tegorocznych kandydatów, ponieważ to właśnie oni najbardziej rzucili mi się w oczy. Z tego co wiem poprzednie roczniki nie "musiały chodzić" na nabożeństwa. Jednak odnosi się to do wszystkich.

To tak raczej na szybko, może jeszcze coś dopiszę.
Jakie Wy macie zdanie na ten temat? To dobrze, że kandydaci przychodzą do Kościoła (niekoniecznie w celu modlitwy)? Jaki jest Wasz stosunek do tego sakramentu?
 
     
kuboleo 


Wiek: 29
Dołączył: 13 Maj 2008
Posty: 30
Skąd: Kędzierzyn-KOŹLE
Wysłany: 2008-12-11, 00:04   

Ja nie pamiętam już jaki był mój stosunek do bierzmowania, ale mam kontakt z obecnymi bierzmowańcami i odnoszę wrażenie, że chodzą do kościoła bo muszą żeby w przyszłości nie mieć problemów.
 
 
     
Ks. Krzysztof 

Wiek: 38
Dołączył: 23 Mar 2008
Posty: 108
Wysłany: 2008-12-11, 14:59   

A ja powiem od siebie- pewne że kera ma race pisząc o tym że jeśli ktoś chodzi do kościoła by coś załatwić to mija się to z celem jednak odnośnie tegorocznych kandydatów do bierzmowania zaproponowano im uczestniczenie na Mszach czwartkowych o 18, nie jak było dotąd na piątek na 19, wprowadzono taką zmianę by zwolnić Mszę dla młodzieży i by dorośli mieli wgląd w zachowanie gimnazjalistów. Po tym jak przejąłem grupę po ks. Rafale chciałem aby bierzmowańcy uczestniczyli w roratach bo uważam że właśnie tu w kościele powinni się uczyć o Bogu i relacji do Niego. Najlepiej powiedzieć że przeszkadzają i wyprosić ich z kościoła tylko proszę mi powiedzieć gdzie mają się nauczyć modlić i gdzie mają się zarazić pobożnością od pobożnych - na ulicy? Pomóżmy im, proszę!, nie skazujmy ich!!


Taka będzie rzeczypospolita jakie młodzieży chowanie,!!!
 
     
keira 

Dołączyła: 25 Mar 2008
Posty: 14
Wysłany: 2008-12-12, 20:39   

Ja rozumiem, że Ksiądz ma dobre intencje. Część z tej młodzieży na pewno skorzysta. Cały czas pisząc, myślałam o grupce tych, co sprawiają najwięcej problemów (zapewne widać po ocenach, którzy to). Gimnazjaliści są w okresie buntu - źle się stało, że utworzono takie szkoły. Ja wiem co oni myślą, miałam podobnych znajomych. Jeśli w tym roku nie zostaną dopuszczeni to pójdą tam, gdzie jest szybciej otrzymać bierzmowanie. Problemu nie widzą. Oni nie rozumieją czym jest ten sakrament. Myślę, że to była rola rodziców, przekazać pewne wartości. Chcę tylko tego, by nie przeszkadzali. Niech będzie jakaś kultura. Nie pohukiwanie (?) w czasie śpiewów. Staram się ich szanować niech i oni szanują innych ludzi.
Inną zaś sprawą jest wiedza kandydatów na temat bierzmowania. (niezależne od zachowania w kościele) Nie wiem jak teraz jest, ale w mojej klasie zdarzało się, że co niektórzy nie znali przykazań, co jest raczej smutne.
 
     
tysia122

Dołączył: 13 Gru 2008
Posty: 6
Wysłany: 2008-12-13, 19:50   

Ach, dziękuję Księdzu!
Jak mnie drażni traktowanie młodzieży jako "tej złej, niewychowanej". Przecież tak nie można! To się czuje i, jeśli słyszy się to cały czas... Naprawdę ciężko jest walczyć z taką etykietką. Ja się zgadzam, że są osoby, które nie potrafią się zachować i nie rozumieją sensu uczestniczenia w mszy, ale może właśnie im trzeba poświęcić więcej uwagi, cierpliwości? A to, jak kto odbierze sakrament bierzmowania będzie zadaniem jego własnego sumienia.
Jeszcze co do "pohukiwania" w trakcie śpiewu. Osobiście jestem tym zachwycona! Zauważmy, że młodzież mająca zazwyczaj za nic kościelne pieśni zna na pamięć "Gdy adwentowy wieczór nadchodzi..." czy "Stary Szaweł - Nowy Paweł". Szczerze się przyznam, że jak usłyszałam o "obowiązkowych" 10 obecnościach na roratach to byłam niemal oburzona, "przecież to nierealne!", "po co to?", ale... Właśnie na tych kilku pierwszych roratach poczułam w końcu jakąś wspólnotę, radość.
Fakt faktem, że ostatnio nie było już tak kolorowo i także miałam spore obiekcje co do obecności pewnych osób na mszy świętej, ale chciałam zauważyć, że my, bierzmowańcy także widzimy kiedy ktoś przegina...
 
     
Ks. Krzysztof 

Wiek: 38
Dołączył: 23 Mar 2008
Posty: 108
Wysłany: 2008-12-13, 22:29   

tysia122 dziękuję za Twoją wypowiedź - i myślę że trzeba walczyć ze złą wizją naszej młodzieży myślę tu także o sobie bo przecież stary nie jestem, i dzięki taki różnym nabożeństwom na których mogłem także wyrazić swojego ducha swoje przeżycie i spotkanie z Panem Bogiem jestem tym kim jestem mam tu na myśli bycie księdzem. Każdy z nas przeżył swój czas siłowania się z Panem Bogiem, jednym poszło gładko inni mieli więcej problemów z docieraniem się ale liczy się to że chcemy - a przecież zostawia się 99 sprawiedliwych i szuka tej jednaj zagubionej duszy - dla niej warto.



A na marginesie to proszę pokażcie na roratach że jesteście i potraficie być!!
 
     
Bystry Roman

Dołączył: 27 Lis 2008
Posty: 1
Wysłany: 2008-12-16, 19:30   

A nie uważa ksiądz że za dużo się od nas wymaga? Rozumiem, że trzeba wypełniać obowiązek nałożony na nas przez trzecie przykazanie, no ale czy 10 obecności na roratach to nie jest lekka przesada? W takim miesiącu jak grudzień (10x roraty, 4 msze niedzielne, Boże Narodzenie, Drugi Dzień Świąt oraz Nowy Rok) musimy pojawić się w Kościele 17 razy . A gdzie czas na naukę, dodatkowe zajęcia takie jak np. tańce oraz co najważniejsze, PRZEŻYWANIE ŚWIĄT Z RODZINĄ?

Co do modlitw, prawd wiary itp., nie będę polemizować. Jeśli ktoś jest katolikiem, musi je znać. Nie odpowiada mi natomiast przymusowa spowiedź. Każdy z nas ma własne sumienie i to ono powinno każdemu mówić kiedy powinien to zrobić. Imię i nazwisko na karteczce, która później ma podpisać ksiądz tylko utwierdzają młodzież w przekonaniu, że wszystko to jest przymusem.


Bystry Roman - bierzmowaniec
 
     
Ks. Krzysztof 

Wiek: 38
Dołączył: 23 Mar 2008
Posty: 108
Wysłany: 2008-12-16, 23:28   

Pytanie - domaga się odpowiedzi! Każdy uczeń szkoły podstawowej i gimnazjalnej, który ukończył 7 rok życia zobowiązany jest jak każdy człowiek do uczestnictwa we Mszy św. niedzielnej i świątecznej, ale uczniowie także we Mszy św szkolnej - którą dla kandydatów do bierzmowania wyznaczono w tym roku na czwartek na godz. 18:00. To nic nadzwyczajnego to po prostu obowiązek każdego ucznia! W czym zatem ma się wyrażać przygotowanie do sakramentu skoro nawet katechezy parafialnej czy sakramentalnej wam oszczędzono wykorzystując do tego celu jedną godzinę zajęć szkolnych, by was trzecią lekcją nie obciążać.

Jeśli przyjacielu chcesz tańczyć chodzisz na tańce, jeśli chcesz grać na gitarze chodzisz do szkoły muzycznej czy coś w tym stylu, jeśli chcesz umieć karate, chodzisz na takie zajęcia - wniosek - jeśli chcesz przyjąć sakrament dojrzałości udowodnij przez obecność żeś godny tego sakramentu - nikt Cię nie zmusza do przyjmowania sakramentu, sam dobrowolnie się na niego zgłaszasz i wtedy musisz wypełnić pewne zobowiązania. Synod naszej diecezji nakłada obowiązek trzy letniego przygotowania, wiele parafii już to realizuje (nawet w Kędzierzynie) w Koźlu jest jeszcze minimum i nadal źle - czas się zabrać do roboty a nie użalać się!!!
 
     
Ks. Krzysztof 

Wiek: 38
Dołączył: 23 Mar 2008
Posty: 108
Wysłany: 2008-12-16, 23:39   

Co do spowiedzi - tak każdy ma sumienie swoje ale nie każdy ma je ukształtowane tak jak powinno się je mieć, co powiesz o człowieku który sięga po sakrament bierzmowania a ostatni raz był na spowiedzi przed I Komunią? Niestety ale taka jest smutna prawda. Nie spowiadamy się, często nie rozumiemy tego sakramentu, a jak już to bardzo go spłycamy a najlepszą szkołą spowiedzi jest konfesjonał - przygotowanie do sakramentu to dyspozycyjność na działanie Ducha św a ta jest wtedy gdy jesteśmy wyspowiadani.

Pap. JPII pisał do kapłanów na wielki czwarte - pisał o spowiedzi; powiedział ja spowiadam się co tydzień wy (kapłani) co 2 tygodnie, wiernych zachęcajcie do comiesięcznej spowiedzi - myślę że tu jest odpowiedź, poznamy ją wtedy gdy nią żyć będziemy. Uczeń buntuje się na sensowność uczenia się pierwiastkowania w matematyce twierdząc, "po co mu to", a gdy to umie po czasie jest wdzięczny za to że się mógł tego nauczyć - podobnie ma się rzecz ze spowiedzią, dopiero gdy się ją pozna i nią zacznie żyć pozna się jej smak.
 
     
kuboleo 


Wiek: 29
Dołączył: 13 Maj 2008
Posty: 30
Skąd: Kędzierzyn-KOŹLE
Wysłany: 2008-12-16, 23:48   

17 razy w ciągu miesiąca to wcale NIE JEST TAK DUŻO. Po za tym każdy z nas ma na co dzień więcej zajęć i jakoś godzi obowiązki wobec Boga z całą reszta swoich obowiązków. Możesz przychodzić z całą rodziną na roraty, to na pewno przyczyni się do lepszego przeżywania świąt w waszej rodzinie.

Co do twojego cennego czasu. Do szkoły w Grudniu chodzimy 15 dni z czego należy odjąć dzień 19 grudnia, ponieważ wtedy w większości szkół są wigilijki klasowe i nie ma lekcji. Bierzmowańcy muszą być na 10 roratach. Zakładając, że na naukę w domu i zajęcia dodatkowe przeznaczasz 4 godziny to poświęcenie tej jednej małej godzinki na obecność w jednym dniu na roratach nie ma znaczenia. Wracając do wyliczeń w ciągu 14 dni na naukę w domu i zajęcia dodatkowe przeznaczasz 56 godzin, a na roraty tylko 10. Wniosek zostaje ci jeszcze 46 na naukę w domu.

ZAPAMIĘTAJ!!!!

CZAS POŚWIĘCONY BOGU NIE JEST CZASEM STRACONYM! KIEDYŚ WYDA PLON I TYLKO OD CIEBIE ZALEŻY JAK DUŻY ON BĘDZIE!!!


Co do przymusowej spowiedzi. Księża po prostu chcą mieć pewność, że bierzmowańcy będą obchodzić święta z czystym sumieniem.
 
 
     
keira 

Dołączyła: 25 Mar 2008
Posty: 14
Wysłany: 2008-12-17, 18:21   

Bystry Roman - to przykre, że chodzisz na roraty, bo "ksiądz wymaga" a nie z własnej woli. Przykre jest to, że masz tak mało czasu na naukę i zajęcia dodatkowe - mogę tylko napisać, że w szkołach średnich jest jeszcze więcej nauki, więc jeśli nie radzisz sobie w gimnazjum to niedobrze. Przymusowa spowiedź? Nikt Ci nie każe iść do spowiedzi. Jeśli nie będziesz chodził tak, jak jest to wyznaczone, nie będziesz musiał iść do bierzmowania. Można się buntować, że wszystko musi być na kartce, ale nie, że należy spełniać obowiązki wierzącego. Do takiego myślenia lepiej się nie przyznawać - dobrze to nie świadczy o człowieku podającemu się za wierzącego.
 
     
Gość

Wysłany: 2008-12-17, 19:41   

keira napisał/a:
Można się buntować, że wszystko musi być na kartce, ale nie, że należy spełniać obowiązki wierzącego.



Eureka! Oto mi właśnie chodzi! Bierzmowanie już teraz bardziej przypomina wyrobienie dowodu osobistego niż bardzo ważny sakrament! Pieczątki, podpisy, obecności... A gdzie to co najważniejsze? Mówicie, że to przykre że chodzę na roraty z przymusu, a nie własnej woli. Owszem, właśnie tak jest. Wiara w Boga, to w moim mniemaniu, nie tylko przymusowe chodzenie do Kościoła czy spowiedź.


Pozdrawiam!
B.R.
 
     
Ks. Krzysztof 

Wiek: 38
Dołączył: 23 Mar 2008
Posty: 108
Wysłany: 2008-12-17, 19:59   

Zgadza się nie tylko chodzenie do Kościoła, nie tylko spowiedź jest wyznacznikiem wiary ale to jest minimum, kto tego dobrze nie spełnia to wierzy bardziej w swojego boga niż w Boga w Trójcy Jedynego.

Jak już kiedyś mówiłem Bóg jest wszędzie, jak wszędzie jest woda, ale do picia czerpiemy tę najczystsza np z kranu a nie z kałuży - Kościół, sakramenty to taki kran z którego płynie czysta nauka i obecność Boga. Kościół stoi na straży sakramentów dlatego wyznacza pewne sposoby i warunki ich przyjmowania, jeśli tego nie chcesz spełniać to świadczy że nie uznajesz łaski sakramentu na ten sposób jak głosi to Kościół - więc może nie w tym roku do bierzmowania?
 
     
Ks. Krzysztof 

Wiek: 38
Dołączył: 23 Mar 2008
Posty: 108
Wysłany: 2008-12-17, 20:04   

A tak poza tym każdy sakrament przyjmowany pod przymusem bez własnej woli jest nieważny - więc nie chodź do spowiedzi jeśli nie chcesz, więc nie przychodź na Eucharystię jeśli nie chcesz, więc nie przystępuj do bierzmowania jeśli nie chcesz - ale też nie wymagaj od Kościoła by dał Ci coś czego nie chcesz.- by dał Ci pokój sumienia, by Cię umacniał Ciałem Chrystusa, by ci wypraszał dary Ducha Św.
 
     
Ks. Krzysztof 

Wiek: 38
Dołączył: 23 Mar 2008
Posty: 108
Wysłany: 2008-12-17, 20:11   

Sakramenty to nie magiczne ryty, ale znaki obecności Chrystusa pośród nas, towarzyszącego nam na wszystkich etapach naszego życia. Są one miejscem spotkania z Nim. Nie można zatem celebrować sakramentu nie posiadając wiary, ponieważ nie oznacza on wówczas tego, co powinien oznaczać. Bez wiary nie mamy łączności z Chrystusem. Nie wystarcza przyjmowanie sakramentów w sposób właściwy, by były dla nas czymś znaczącym. To prawda, że działają ex opere operato, jak to określa teologia, to znaczy z pominięciem naszych wewnętrznych dyspozycji. Jest jednak także prawdą, że nie są one skuteczne, jeśli nie przyjmujemy ich z potrzebnym nastawieniem, to jest z wiarą i miłością.
Powiedziawszy to trzeba dodać, że u podstaw wiary nie znajduje się ideologia, ale Osoba Jezusa, który w sakramentach jednoczy się z nami i oddaje się nam. Jedynie przy takim przekonaniu, płynącym z wiary, sakramenty stają się dla nas narzędziami zbawienia, to jest środkami służącymi nawróceniu i wzrostowi duchowemu. Dzięki nim postrzegamy obecność Chrystusa, żywego i działającego w naszym życiu i historii świata. Tylko w ten sposób stają się one skutecznymi znakami łaski i obecności Boga w świecie.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group