Strona główna Parafii św. Zygmunta i św. Jadwigi Śl. w Kędzierzynie-Koźlu Forum Parafialne
Forum Parafii pw. św. Zygmunta i św. Jadwigi w Kędzierzynie-Koźlu

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Kościół Katolicki w mediach.
Autor Wiadomość
Antje
[Usunięty]

Wysłany: 2009-11-23, 15:38   

No dobrze, ale dalej jest to łączenie życia prywatnego z zawodowym. No bo dlaczego dziennikarz w swojej pracy miałby mówić:"Kocham Jezusa". Jak kocha to super jego sprawa. Jak ktoś poprosi o wywiad z nim, albo będzie brał udział w jakimś programie etc. to może mówić w co wierzy w co nie, co uważa za słuszne a co nie i jak postrzega świat.
Stanowczo uważam, że nie powinno się zawodu mieszać z poglądami (no chyba, że na tym polega praca). Nie chciałabym, żeby mi ginekolog mówił, że nie powinnam uprawiać seksu przed ślubem tylko żeby mi przepisał tabletki, nie chciałabym, żeby nauczyciel polskiego mówił mi,że Biblia jest dziełem objawionym i według jego zasad powinniśmy postępować tylko, żeby mi przedstawił ten typ literatury. Prywatnie mogą być kim chcą i jak umówię się z nimi na kawę to możemy pogadać o antykoncepcji w kontekście wiary i Biblii.

Co do przykładu dziennikarza, to nijak się on odnosi do mojej wypowiedzi. Gościu bał się przyznać do wiary ze względu na późniejsze postrzeganie go przez ludzi. To jest zwykłe tchórzostwo. Bo jak się wyznaje pewne zasady to nie można się ich wstydzić.

"Grzech zaś jest konsekwencją wyboru wolnej woli." Absolutnie się z tym nie zgadzam. Grzech jest konsekwencją złego wyboru, a to, że mamy w ogóle jakiś wybór (na szczęście) to sprawka Tego na górze :]
To jest trochę tak jakby się zakazywało popełniania błędów, złych wyborów.
Bóg nam pozwala wybrać dobro albo zło i to jest własna, osobista decyzja, ale okazuje się, że wielu ludzi próbuje tego zakazać lub bynajmniej bezczelnie oceniać i wpływać na decyzje{innych ludzi oczywiście} według własnych poglądów. I to jest dla mnie przerażające.
 
     
Antje
[Usunięty]

Wysłany: 2009-11-23, 16:20   

Gregorku, nie mówiłam o całkowitym oddzieleniu tych światów. Bo np. jako lekarz możesz odmówić wykonania aborcji w imię swoich zasad, postępując zgodnie z nauką Chrystusa.

"I to właśnie socjologowie promują nowy rodzaj społeczeństwa opartego na rozdzieleniu religii od wszelikich innych aspektów życia.Udaje im się to ,czego efektem jest np.pogląd p.Antje" Moje poglądy są wynikiem moich przekonań na podstawie własnego doświadczenia a nie poglądów socjologów w młodości będącymi satanistami :D

"Zdecydowana większośc tytułów prasowych ,stacji telewizyjnych itd. należy do Żydów i trzeba by być wybitnym naiwniakiem ,żeby wierzyć ,że "merdia" te będą krzewiły światopogląd katolicki." Według twojego poglądu nawet nie powinny, bo przecież jak wnioskuję uważasz, że należy je łączyć. Nie wymagaj więc aby krzewiły światopogląd według innej od swojej religii. Nie bądź tak okropnym hipokrytą.

"Bo co ja powiem Bogu na Sądzie Ostatecznym...?Że modliłem się przecież w domu i do Kościoła chodziłem regularnie ,ale w pracy byłem poganinem ,bo " Twoje Królestwo ,o które modlę się wiele razy dziennie ,i owszem niech przyjdzie,ale tylko pod strzechy domów jako jakiś folklor, bo gdzie indziej jest zbędne?"Znam wyrok jaki mnie czeka w takiej sytuacji.Wyrok na wieki...bez odwołania" Niesamowicie ci współczuję. Chcesz być "posłusznym" "chrześcijaninem" (specjalnie to oddzieliłam) jedynie dlatego, że boisz się tego co będzie na końcu, a nie z prawdziwej miłości. Tak więc niewiele w tobie posłuszeństwa i niewiele chrześcijaństwa a potwierdzenie tego drugiego dodam jeszcze to w jaki sposób mówisz o innych, a przecież są oni twoimi bliźnimi -"należy do Żydów i trzeba by być wybitnym naiwniakiem ,żeby wierzyć ,że "merdia" te będą krzewiły światopogląd katolicki." "Piętnujmy wrogie Chrystusowi media i nie kupujmy ich przynajmniej." Jedynym kto może piętnować i osądzać jest Bóg! Za kogo ty się uważasz?! Myślisz, że jesteś na równi z Bogiem?! "Miłuj bliźniego swego jak siebie samego" nie ma tam żadnej gwiazdki, nie ma wyjątków.

Niech nie mówi ksiądz co mamy zrobić, ale co powinniśmy, co będzie słuszne. Wybór należy do nas.

Jesteś gregorku jedną z tych, o których już wcześniej pisałam. Wszędzie spisek. Wszyscy knują przeciwko katolikom a na dodatek ci Żydzi... Takich ludzi mi żal, stanowczo nie lubię ich spotykać, nie chcę mieć z nimi nic wspólnego. Wieje od was tyle nienawiści w dodatku pod osłoną miłości i moralności katolickiej. Nie wiem czy robisz to świadomie czy nie i nie bardzo mnie to obchodzi.
 
     
gregorek 

Dołączył: 23 Mar 2008
Posty: 70
Wysłany: 2009-11-23, 20:29   

"Gregorku, nie mówiłam o całkowitym oddzieleniu tych światów." - "Stanowczo uważam, że nie powinno się zawodu mieszać z poglądami..." - Dwa zdania jednego dnia ... no co można do tego dodać ... Jekyll - Hyde syndrom?...

"Według twojego poglądu nawet nie powinny, bo przecież jak wnioskuję uważasz, że należy je łączyć. Nie wymagaj więc aby krzewiły światopogląd według innej od swojej religii. Nie bądź tak okropnym hipokrytą." Właśnie to napisałem ,że " trzeba być wybitnym naiwniakiem ,żeby wierzyć ,że "merdia" te będą krzewiły światopogląd katolicki." Wykrycie "hipokryzji" być może przyćmiło zrozumienie tekstu...Ale skoro o łączeniu (choć nie do końca wiem czego) mowa to ,owszem, twierdzę ,że np.media Katolickie powinny być "połączone" z doktrynami Kościoła Katolickiego i moralnością katolicką .I jest to dla mnie oczywiste.

Katolik nie tyle powinien chcieć ,co musi być posłuszny prawu Jezusa Chrystusa.Prawdą natomiast jest to ,że w różny sposób do tego się dochodzi.I dla niektórych ,rzeczywiście motorem poznawania Praw Boga jest strach przed wiecznym potępieniem ,choć prędzej jest to strach przed utratą Wizji Uszczęśliwiającej.Im głębiej się w te Prawa ( Naukę ) wchodzi ,tym więcej dostrzega się Jej uniwersalizm i ( że tak ładnie to nazwę językiem komuszków ) "jedyną słuszność".Potem jest pokochanie tej Nauki i to do tego stopnia ,że zaczyna się Nią właśnie determinować wszelkie swoje działania.Oczywiście różnie to wychodzi ale ...trening czyni mistrza.Do piętnowania grzechu zobowiązany jest każdy Katolik ,mimo że Tobie się to nie podoba.Inaczej nie potrzebny byłby Dekalog ,Przykazania Kościelne ,Katechizm i cała Religia!O Sakramencie Spowiedzi nie wspomnę.

" [Grzech zaś jest konsekwencją wyboru wolnej woli.] Absolutnie się z tym nie zgadzam. Grzech jest konsekwencją złego wyboru"...To zły wybór nie jest konsekwencją "wyboru wolnej woli"?

"Miłuj bliźniego swego jak siebie samego nie ma tam żadnej gwiazdki, nie ma wyjątków".Dobrze byłoby wkleic cały ten cytat ,a nie tylko jego końcowy fragment :"Będziesz miłował Pana Boga twego, z całego serca twego i z całej duszy twojej, i ze wszystkich sił twoich i ze wszystkiej myśli twojej, a bliźniego twego jako samego siebie." Zreszta dalej jest przypowieść Jezusa Chrystusa która kończy się słowami : "On zaś rzekł: Ten, który uczynił miłosierdzie nad nim. I rzekł mu Jezus: Idź, i ty czyń podobnie. (Łuk.10 ,25-37).Przede wszystkim - Bóg na miejscu pierwszym.A dalej nie chodzi chyba o to w tym 'miłowaniu' ,żebyśmy patrzyli sobie głęboko w oczy i cmokali się nawzajem co pięc minut .A oto "gwiazdka" która jednak w tym cząstkowym wersecie jest.Miłosierdzie - miłuj - miłować.Dziś te słowa kojarzą sie ze słowem "kochać" ,ale ich sens jest inny...jest bliższy "ulitować się".Na miłosierdzie Boga- czyli ulitowanie sie nad nami - liczy każdy Katolik.I Kościół Katolicki litując się zawsze nad podległymi sobie "owieczkami", a także nad heretykami i innowiercami ,jako jedną z najważniejszych swoich misji traktował zawsze NAWRACANIE!!!Wszystkich : żydów ,chrześcijan ,arabów ,indian ,wyznawców kurczaków ,heretyków itd.A po co?Po to ,żeby wszyscy oni i my dostąpili zaszczytu Wiecznej Łaski Uświęcającej po śmierci ...A nawracanie to nie tylko czytanie Ewangelii ,ale także wpajanie Praw i zasad ,przestrzegając których mamy szanse na zbawienie.I gdyby ten "ginekolog" którego użyłas w przykładzie był rzeczywiście Katolikiem to pogonił by Cię ,a nie przepisał tabletki czy co tam...zakładam ,że nie chodzi roztwór na porost włosów.Więc o to chodzi w tym miłowaniu ,żeby się wzajemnie nawracać.I kontrolować nasze zachowania tak,abyśmy wszyscy spotkali się w Niebie.
Historia świata jest historią wojen i spisków.Zanim wybuchły wojny zawsze były jakieś "spiski".Czy się mylę?A że knują przeciwko Katolikom i to zwłaszcza "ci żydzi",to to już nie moja wina.O "spiskach"
żydowskich dużo pisał (m.in ) św.Maksymilian Maria Kolbe ,do walki z "nimi" założył nawet "Rycerstwo Niepokalanej" a także ułożył Akt Strzelisty - i tutaj mały fragmencik "Rycerza Niepokalanej" (gazetka św.M.M.Kolbe) z 1926 , w którym ten Akt Strzelisty publikuje :

"1. Niechaj każdy z członków i każda z członkiń Milicji (założył także Milicję Niepokalanej przyp. mój ) uważnie, a gorąco co dzień odmawia nasz akt strzelisty: „O Maryjo bez grzechu poczęta, módl się za nami. którzy się do Ciebie uciekamy... i za wszystkimi, którzy się do Ciebie nie uciekają..., a zwłaszcza za masonami”..., bo masoni to nic innego jak tylko zorganizowana klika fanatycznych Żydów, dążących nieopatrznie do zniszczenia Kościoła Katolickiego, któremu nam Bóg — Człowiek zapewnił, że bramy piekielne nie zwyciężą go. Biedni. szaleni uderzają głową o skalę."

Cóż...ten święty to dopiero był nienawistnik...nie dość ,że pisał słowo "żydzi" to jeszcze się modlił o ich nawrócenie.

Wydaje się ,że mało wiesz o tym wszystkim ,co się faktycznie dzieje...a jednak tak łatwo wydajesz wyroki...

Wszystko co robię - robię świadomie.

ps.

I życzę Ci bojaźni Boga i strachu przed piekłem...bo ono jest realne.Choć w "nowej eklezjologii" już o nim nie uczą.
_________________
Deus, tu conversus vivificabis nos...

gregorek
 
 
     
Stefan 


Wiek: 68
Dołączył: 23 Mar 2008
Posty: 259
Skąd: Koźle
Wysłany: 2009-11-23, 21:32   

Antje przerażające jest niezrozumienie przez Ciebie konsekwencji wyboru zła.
W sprawach świeckich istnieją kodeksy i jesteśmy zobowiązani prawem do przestrzegania zapisanych tam norm, a złamanie ich powoduje ukaranie nas przewidzianymi tam karami. Możesz ukraść, ale za kradzież będziesz ukarana.
Podobnie dzieje się z nami przy działaniu wbrew Dziesięciu Przykazaniom i innym nakazom i zakazom ustanowionych na przestrzeni dziejów ze wskazań Ksiąg Objawionych i nauk Jezusa Chrystusa.
Mamy wolną wolę, ale za nasze grzechy (konsekwencja wyboru wolnej woli) będziemy ukarani. I wydaje mi się, że chyba tego zdania nie zrozumiałaś. Mam wolną wolę i mogę zrobić tak albo siak. I to jest mój wybór.
Jeszcze raz powtórzę.
Wolna wola jest darem Boga, który człowiek może spożytkować dobrze albo źle.
Księga Rodzaju 3:1 A wąż był bardziej przebiegły niż wszystkie zwierzęta lądowe, które Pan Bóg stworzył. On to rzekł do niewiasty: Czy rzeczywiście Bóg powiedział: Nie jedzcie owoców ze wszystkich drzew tego ogrodu?
2 Niewiasta odpowiedziała wężowi: Owoce z drzew tego ogrodu jeść możemy,
3 tylko o owocach z drzewa, które jest w środku ogrodu, Bóg powiedział: Nie wolno wam jeść z niego, a nawet go dotykać, abyście nie pomarli.
4 Wtedy rzekł wąż do niewiasty: Na pewno nie umrzecie!
5 Ale wie Bóg, że gdy spożyjecie owoc z tego drzewa, otworzą się wam oczy i tak jak Bóg będziecie znali dobro i zło.” (fragment Biblii Tysiąclecia)
I jako katolicy, członkowie Kościoła mamy obowiązek upominać błądzących, ale jeszcze większy obowiązek na nas spoczywa, aby tych błądzących otoczyć miłością i wspierać modlitwą. Posługę słów prawdziwych Kościół ujął w katalogu uczynków miłosierdzia jako napominanie grzeszników.

Natomiast o roli mediów w służbie człowiekowi przeczytać możemy w Katechizmie Kościoła Katolickiego : Część trzecia „ŻYCIE W CHRYSTUSIE”, Dział drugi: DZIESIĘĆ PRZYKAZAŃ, Rozdział drugi: "BĘDZIESZ MIŁOWAŁ SWEGO BLIŹNIEGO JAK SIEBIE SAMEGO", Artykuł 8: Ósme przykazanie : V. Posługiwanie się środkami społecznego przekazu (2493-2499).
_________________

 
     
Antje
[Usunięty]

Wysłany: 2009-11-24, 15:21   

""Gregorku, nie mówiłam o całkowitym oddzieleniu tych światów." - "Stanowczo uważam, że nie powinno się zawodu mieszać z poglądami..." - Dwa zdania jednego dnia ... no co można do tego dodać ... Jekyll - Hyde syndrom?... " Przyznaję, źle to ujęłam. Inną sprawą jest mieć poglądy(więc nie jest to całkowite odcięcie tych światów, możesz postępować według swoich zasad, ba nawet powinieneś), a inną nie bacząc na innych wpajać je osobom, które niekoniecznie tego pragną(jeżeli dochodzi do takich sytuacji, należy je kategorycznie odciąć, chyba, ma się pewność że słuchacze nie mają nic przeciwko).

"Według twojego poglądu nawet nie powinny, bo przecież jak wnioskuję uważasz, że należy je łączyć. Nie wymagaj więc aby krzewiły światopogląd według innej od swojej religii. Nie bądź tak okropnym hipokrytą." Właśnie to napisałem ,że " trzeba być wybitnym naiwniakiem ,żeby wierzyć ,że "merdia" te będą krzewiły światopogląd katolicki." Wykrycie "hipokryzji" być może przyćmiło zrozumienie tekstu..."
I po co ta ironia? Być może zbytnio skupiłeś się na sarkastycznym tonie, co przyćmiło zrozumienie tekstu? Jeżeli chcesz, aby w mediach była widoczny doktryna katolicka (wnioskuję tak po tym, że nie zgadzasz się na oddzielenie tych dwóch światów(oczywiście z wyjątkami i gwiazdkami, które omówiłam)) to dlaczego buntujesz się przeciwko temu, że inna religia nie chce mówić o innej lecz o swojej? Na tym polega hipokryzja. Katolickie - tak, Żydowskie - nie.

Strach jest niezwykle słabym motorem. Poza tym gdyby Bóg chciał w ten sposób objawić prawdę to by nas wszystkich nastraszył a nie uczył o miłości. Wiara nie będzie wiarą prawdziwą jeżeli wynika ze strachu a nie z miłości przekonania.

"Inaczej nie potrzebny byłby Dekalog ,Przykazania Kościelne ,Katechizm i cała Religia!O Sakramencie Spowiedzi nie wspomnę."
Absolutnie nie! Te prawa zobowiązują nas, każdego z osobna (spowiadamy się ze swoich grzechów, ze swojego nieprzestrzegania tych praw, a nie sąsiadki) do przestrzegania ich, a nie chodzenia po świecie z Dekalogiem i karcenie innych. Człowiek może nawoływać, nauczać, wskazywać tylko gdy drugi człowiek tego chce. Jezus powiedział: "Idźcie i nauczajcie" a nie pouczajcie czy karzcie! To należy tylko i wyłącznie do Boga.

"Ale skoro o łączeniu (choć nie do końca wiem czego) mowa to ,owszem, twierdzę ,że np.media Katolickie powinny być "połączone" z doktrynami Kościoła Katolickiego i moralnością katolicką .I jest to dla mnie oczywiste." I tu mam prośbę do ciebie. Jeżeli chcesz rozmawiać i odnosić się do moich wypowiedzi to czytaj je dokładnie. Napisałam, że media tematyczne mają się zajmować swoimi sprawami czyli np. katolickie religia katolicką i prawdami wiary. To oczywiste, jak napisałeś.

" [Grzech zaś jest konsekwencją wyboru wolnej woli.] Absolutnie się z tym nie zgadzam. Grzech jest konsekwencją złego wyboru"...To zły wybór nie jest konsekwencją "wyboru wolnej woli"?" Owszem, ale konsekwencją wyboru wolnej woli może być również postąpienie poprawnie.

"Miłuj bliźniego swego jak siebie samego nie ma tam żadnej gwiazdki, nie ma wyjątków".Dobrze byłoby wkleic cały ten cytat ,a nie tylko jego końcowy fragment(..)" Wkleiłam tę część gdyż on odnosił się do twojego zachowania. Nie zauważyłam żebyś bluźnił więc pominęłam tę część. Wkleja się tylko interesują część cytatu.

Ależ absolutnie nie mówię abyś kochał i uwielbiał. Ale jeżeli podajesz się za katolika to rozumiem, że postępujesz jak katolik. Akatolicy nie plują jadem na kilometr z powodu innego wyznania, innej kultury czy poglądów, co nam zaprezentowałeś.

"ale ich sens jest inny...jest bliższy "ulitować się"." Mamy więc litować się nad Bogiem?! Bo przecież "Będziesz miłował Pana Boga swego z całego serca swego (...)". Poza tym nawracanie - tak, lecz gdy druga strona tego sobie życzy. Inaczej muzułmanie, luteranie, katolicy itd. mieszaliby się nawzajem nawracając. Jezus przecież nauczał, nawracał tych, którzy chcieli. Ludzie sami gromadzili się wokół Niego. Nikogo nie wyzywał, nikogo NIE ZMUSZAŁ.

"Więc o to chodzi w tym miłowaniu ,żeby się wzajemnie nawracać.I kontrolować nasze zachowania tak,abyśmy wszyscy spotkali się w Niebie. " Pod warunkiem, że jest to odpowiednie miejsce, czas i, że druga osoba tego CHCE.
I ten ginekolog, jak i każdy inny, nie może wchodzić w sferę wolnych wyborów drugiej osoby.

"A że knują przeciwko Katolikom i to zwłaszcza "ci żydzi",to to już nie moja wina.O "spiskach"
żydowskich dużo pisał (m.in ) św.Maksymilian Maria Kolbe ,do walki z "nimi" założył nawet "Rycerstwo Niepokalanej" (...)" W tym cały sęk polega, że żadnego spisku nie ma i tylko osoba zaślepiona nienawiścią pisze takie bzdury. Poza tym, to że w historii coś się kiedyś odbyło nie oznacza, że dzieje się to dalej. Niedługo dowiem się, że Żydzi nadal giną w komorach i czarownice Kościół poprzez "miłosierne nawracanie" nadal topi i pali na stosie.
Miłosierdzie. Pamiętaj, wszyscy ludzie są równie wobec i dla Boga.

I ty się módl o nawrócenie, ale nie nawracaj na siłę. Możesz komuś wyrządzić okrutną krzywdę.
 
     
Antje
[Usunięty]

Wysłany: 2009-11-24, 15:31   

Stefanie w pełni jestem świadoma konsekwencji zła, kiepskich decyzji i popełniania grzechów. Chodzi mi w tym wszystkim o wolność człowieka i prawo do popełniania błędów. Gdy popełniam błąd to nie chcę aby stało nade mną grono "katolików" i wyzywało czy machało palec grożąc, że pójdę do piekła, a wszystko oczywiście w imię miłości i miłosierdzia katolickiego. Mówię o tym, że każdy ma prawo żyć jak chce, o ile bezpośrednio nie krzywdzi tym innych, i, że jeżeli nie chce pouczeń to nie powinno się próbować wpłynąć na jego decyzję a już na pewno nie w sposób obrzydliwie nachalny.

"I jako katolicy, członkowie Kościoła mamy obowiązek upominać błądzących, ale jeszcze większy obowiązek na nas spoczywa, aby tych błądzących otoczyć miłością i wspierać modlitwą. Posługę słów prawdziwych Kościół ujął w katalogu uczynków miłosierdzia jako napominanie grzeszników." Oczywiście zgadzam się, ale pod warunkiem, że druga osoba nie mówi kategorycznie nie. I nauczać, nie straszyć, nawracać nie piętnować. I tak jak napisałeś
"otoczyć miłością i wspierać modlitwą." - weź sobie te słowa do serca gregorku.
 
     
iryss 

Wiek: 28
Dołączył: 24 Lis 2009
Posty: 9
Skąd: Gierałtowice
Wysłany: 2009-11-24, 20:19   

@antje... Błędy popełnia każdy. Każdy grzeszy i będzie musiał odpowiedzieć za swoje czyny przed Najwyższym. Nikt nie będzie Ci groził palcem i mówił "Teraz pójdziesz do piekła bo zrobiłaś to i to". Nie. Sama za to odpowiesz. Jednak, jeśli ktoś zauważy, że robisz źle (czy ktokolwiek inny robi źle), może podejść i powiedzieć, że to jest grzech. Bo czasem trzeba z boku spojrzeć, aby być świadomym swojego złego postępowania.
Zgadzam się z Tobą, że "każdy ma prawo żyć, jak chce". Ale nie można na to zupełnie nie wpłynąć... Dajmy na to, że jest sobie dziecko. Ono nie ma pojęcia o życiu. Trzeba mu pokazać drogę, która jest dobra. Musi to dostrzec w sposób jasny, zrozumiały, aby po pewnym czasie sam mógł wybrać, co jest dla niego dobre, jak chce żyć. Jednak nikt tutaj nie chce być nachalnym...

Również jestem zdania, że grzeszników należy upominać. I myślę (na swoim przykładzie), że jeśli ktoś mi powie, że to, to i to robię źle, to nie powiem od razu, że nie mają racji, nie chcę ich upominań etc. etc. Najpierw przemyślę, to, co mi powiedzieli, a później powiem, co ja o tym myślę. nikt tu nie mówi o straszeniu, nawracaniu, czy piętnowaniu.
 
 
     
Antje
[Usunięty]

Wysłany: 2009-11-25, 14:11   

Irku, z tym grożeniem palcem odnosiłam się do wcześniejszych wypowiedzi, głownie gregorka. On chce wszystkich chrystianizować bez względu na to czy sobie tego życzy czy nie.

I tak jak napisałam napominać tak, lecz jeżeli ktoś mówi stanowcze - nie, odchodzę. Bo szanuję to, że ktoś ma inne zdanie i nie chce aby ktoś narzucał mu swoje. Jeden zareaguje jak ty, drugi się zdenerwuje i ma do tego prawo.
Bo tak jak ks. Romański łaskaw był kiedyś powiedzieć "Wolność człowieka kończy się tam gdzie zaczyna wolność drugiej osoby" zgadzam się z tym w 100%.

I oczywistą oczywistością jest fakt, że mówimy o osobach świadomych swej wiary, nie o dzieciach :)
 
     
iryss 

Wiek: 28
Dołączył: 24 Lis 2009
Posty: 9
Skąd: Gierałtowice
Wysłany: 2009-11-25, 22:12   

nie zauważyłem, żeby robił to na siłę. Myślę, że ma na myśli (jak się mylę, to przepraszam), żeby uświadomić, na czym wiara polega. Powinno się przecież próbować nawracać innych, ale zgadzam się z Tobą, że nie na siłę...

Przede wszystkim, jak chcemy komukolwiek napominać, powinien najpierw choć trochę poznać tego człowieka. Poznać go trochę i wiedzieć, jak podejść, żeby nie urazić, co powiedzieć, żeby go nie skrzywdzić. Dopiero, jak coś o nim wiemy, możemy próbować powiedzieć (pokazać) mu to, czy tamto... Nie powinno się na siłę. Ale też nie wolno tak od razu odpuścić... Szczególnie, jeśli ktoś nie ma żadnych konkretnych argumentów...

Wiesz.... Czasem ludzie dorośli, rzekomo świadomi tego, co robią w życiu, w co wierzą, tak naprawdę nie mają pojęcia. Taki przykładzik: Wielu ateistów mówi, że wiara w Boga jest bez sensu, że sam Bóg jest bez sensu. Jednak tak naprawdę, nie mają pojęcia, o czym mówią. To większość ich argumentów jest bez sensu, a zdarza się nawet, że sami sobie zaprzeczają. Takim ludziom trzeba to uświadamiać.
 
 
     
Ks. Krzysztof 

Wiek: 38
Dołączył: 23 Mar 2008
Posty: 108
Wysłany: 2009-11-27, 15:06   

Przepraszam że się wtrącam - jednak moje pytanie brzmiało czy jesteśmy obecni w mediach. My wierzący katolicy! Nie chodzi o nawracanie, nie chodzi o wytykanie tylko o konsekwencje. Mianowicie. Jak ma się rzecz z tym że ktoś publiczny, publicznie opowiada, podejmuje decyzje niezgodne z wiarą a potem deklaruje że jest wierzącym.!!!

Tu nie chodzi o wolność,, o nawracanie - tu chodzi o konsekwencje. Bo jeślim powiedział "A" to trzeba i dodać "B" - konsekwencją jednego jest co inne. "Raz wybrawszy wybierać muszę" - i jeśli Antje uważasz że możesz milczeć ze swoją wiarą wtedy gdy domaga się jej głoszenie - to jesteś w błędzie.

Wiara bez uczynków (czyt. bez przyznania się do niej) martwa jest!!!
 
     
Antje
[Usunięty]

Wysłany: 2009-11-27, 16:05   

Takim ludziom trzeba to uświadamiać." Powtarzam, pod warunkiem, że tego chcą. A o do gregorka to doczytaj dokładniej.

"Przepraszam że się wtrącam - jednak moje pytanie brzmiało czy jesteśmy obecni w mediach. My wierzący katolicy! Nie chodzi o nawracanie, nie chodzi o wytykanie tylko o konsekwencje. Mianowicie. Jak ma się rzecz z tym że ktoś publiczny, publicznie opowiada, podejmuje decyzje niezgodne z wiarą a potem deklaruje że jest wierzącym.!!!" Nie podoba się księdzu, że dyskusja się rozwinęła? Przeceiż to DYSKUSJA. Ona ma to do siebie, ze się rozwija.

"Antje uważasz że możesz milczeć ze swoją wiarą wtedy gdy domaga się jej głoszenie - to jesteś w błędzie." kurcze to się robi wkurzające. Jak mam wymieniać myśli, skoro ich nie czytacie a potem coś zarzucacie. Wytłumaczyłam wszystko, to jak na to patrzę, to, że mamy prawo, tak gregorku mamy prawo wyboru.

"Wiara bez uczynków (czyt. bez przyznania się do niej) martwa jest!!! " Wyjaśniłam różnicę między wyznawaniem swej wiary a chamskim narzucaniu jej innym.
 
     
mn 

Dołączył: 07 Cze 2009
Posty: 78
Skąd: Koźle
Wysłany: 2009-12-20, 01:29   

Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
Kiedy przyjechali do mnie znajomi z Francji, byli zaskoczeni ilością wiadomości o papieżu i kościele w głównych wydaniach serwisów informacyjnych.
Ale krzyżem przy Rondzie Milenijnym byli wręcz zaszokowani :mrgreen:
 
     
gregorek 

Dołączył: 23 Mar 2008
Posty: 70
Wysłany: 2009-12-23, 19:40   

Strach jest równie dobrym motorem ,jak każdy inny.Jeszcze raz zaznaczam ,że nie musi to być strach przed piekłem ale strach przed niemożnością dostąpienia Wizji Uszczęśliwiającej!I Właśnie dlatego Bóg na kartach Biblii TAK WIELE RAZY MÓWI O BOJAŹNI BOŻEJ ,POTĘPIENIU ,O SĄDZIE I KARACH.O wiele ,wiele więcej niż o "miłości".Przypominam ,że za jedno tylko przewinienie ludzie utracili Raj.Ale z miłości do ludzi Bóg nie zniszczył ich od razu ,a przecież mógł to zrobić jedną myślą ,lecz daje nam szansę.Jednocześnie cały zbiór zakazów i nakazów ,które mamy przestrzegać.Tamci w Raju złamali tylko jeden!!!Dlatego każdy sposób nawracania jest dobry ,oczywiście jeżeli mieści się w obrębie katolickich zasad moralnych.A tu jest dość duże spektrum możliwości.Znane są historii przypadki - całkiem popularne - stosowania jakichś zachęt materialnych ( w postaci np.zwalniania z podatków ) w stosunku do innowierców i możemy sobie dyskutować na temat jacy to "katole" poprzez tego typu zachęty mogli wyrosnąć ale - o dziwo - w 2,3,5 pokoleniu tych konwertytów mamy już wielu wspaniałych katolików.Jednym z nich był np.Wielki Inkwizytor Tomasz Torquemada.Syn lub wnuk rabina żydowskiego.
Również objawienia Maryjne często "straszą" nas piekłem.Tzn. jednych "straszą" ,a innym tylko przypominają o rzeczywistości.Rzetelność ,do jakiej jesteśmy zobowiązani w przekazywaniu Nauki Pana Jezusa Chrystusa ,nakazuje nam mówić o wszelkich konsekwencjach -pozytywnych i negatywnych.Na jakiej podstawie możemy stwierdzić ,że ten czy inny sposób nawracania jest mniej lub bardziej wartościowy?Ja nie potrafię.No ale może p.Antje robiła jakieś badania na ten temat.

Słuszna jest racja p.Iryss'a ,ze najlepiej do każdego nawracanego należałoby podejść indywidualnie ,ale to po prostu bardzo często niemożliwe.Iluż to mieliśmy wspaniałych misjonarzy ,którzy nie ustawali w nawracaniu.Ile OKRUTNYCH KRZYWD wyrządzali im nawracani ,z zabójstwem włącznie...a jednak przychodzili następni i jeszcze następni ...i tak Kościół Katolicki uporczywie realizował tą świętą misję i nawrócił miliardy dusz.Bo tak im przykazał Bóg ,że mają iść między narody i nauczać, pouczać ,karać (pokuta) ,itd...Ustanawiać Królestwo Chrystusa na ziemi.Nie takie samo jak to w Niebie (niemożliwe) ,oczywiście ,bo tu jesteśmy skażeni nędzą naszej natury.

W Litanii do Ducha Świętego jest taki wers : "Od zbytniej ufności w miłosierdzie Boże ,uchowaj mnie Duchu Święty ,Boże".I jest on bardzo ważny , bo przypomina nam ( straszy nas ) o tym ,że także i Pan Jezus Chrystus w swoich przypowieściach mówił o bezlitosnym skazywaniu na piekło wszystkich dusz ,które nie wypełniają Jego woli.A wszelkie odstępstwa i grzech są OBRZYDLIWOŚCIĄ w oczach Boga.Musimy też zachowywać całą Naukę Pana Jezusa Chrystusa i przekazywać Ją następnym pokoleniom.NIEZMIENIONĄ!Bo wszelkie przy Niej manipulacje ,będą miały zły wpływ na wiarę przyszłych pokoleń.I skażemy te pokolenia na piekło.W tym nasze dzieci i wnuki itd...Już to pokolenie nie ma takiej samej wiary jak pokolenia "przedwojenne",czego dowodem jest permanentny wrzask na temat wolności i godności.A przodują w tym właśnie media żydowskie.I nie chodzi o media żydowskie dla żydów ,takie to sam sobie lubię poczytać czy pooglądać ,ale o media które kierowane są przez żydów ,a mienią się być katolickimi.I pod płaszczykiem troski o nasze zdrowie duchowe ładują nam herezje wolnościowo-godnościowe ,a z Boga robią jakiegoś "dobrego duszka" ,co to mu się wszystko podoba i żadnych kar nie będzie.Więc "róbta co chceta,wierzta w co chceta ,żyjta ,pijta ,bo do nieba i tak pójdzieta".A jest taka piękna modlitwa..."Przyjm,o Panie ,wszelką mą wolność.Przyjm pamięć ,rozum ,oraz całą wolę.Cokolwiek mam Tyś mi dał.Wszytko to zwracam Tobie i całkowicie rządom Twej woli oddaję.Daj mi tylko miłość ku Tobie i Łaskę Twoją,a dość będę bogaty i niczego więcej nie pragnę". Jeśli chcemy być Katolikami ,to swoją wolność musimy oddać Bogu.I tyle.Inaczej przejmie ja szatan ,bo tu nie ma próżni w której by ona mogła zawisnąć.W ogóle kwestia rozumienia "wolności" jest bardzo interesująca.Od kilku już wieków środowiska liberalne forsują tezę jakoby wolność była wartością absolutną ,lub prawie absolutną ,ograniczoną jedynie np.wolnością innego człowieka ,lub wolą większości.Niestety jest to wielki błąd ,gdyż taka "filozofia" sugeruje ,że "wolność" zależy od bardzo subiektywnego wyznaczania jej granic."Bardzo" ,dlatego że niby każdy indywidualnie może sobie te granice ustalić.Wolność w rozumieniu katolickim nie jest przyzwoleniem na swobodne robienie ,tego co nam się właśnie podoba ,tylko do czynienia dobra.I to dobra w sensie wypełniania woli Boga.W przeciwnym razie - jeśli używamy wolności do czynienia zła - jest to nadmierna swoboda ,a nie wolność.To są niby subtelne różnice ,ale właśnie tak jest.Dostaliśmy "wolną wolę" tylko po to aby wybrać ,czy jesteśmy z Bogiem i jego Prawem ,czy przeciw Niemu.On jako jedyny ma Prawo do wszystkiego bo jest Stworzycielem.My jesteśmy stworzeniami - z wyjątkiem pewnej lewicowej posłanki która to twierdzi ,że sama wszystko wokół siebie stwarza ,ale coś kiepsko jej idzie,bo nic sensownego jeszcze nie "stworzyła" :):).
W książce pt."Przeciw herezjom" abp.Lefebvre tak pisze o wolności ,czerpiąc natchnienie nie z wymyślonych przez siebie poglądów ,ale ze Świętego Magisterium Kościoła Katolickiego.Oto cytat :

"Na przykład potępione przez papieży zobojętnienie religijne.Obecnie nawet w środowiskach katolickich rozprzestrzeniony jest pogląd ,że wszystkie religie są równe ,że wszystkie mają taka samą wartość ,że człowiek ma zatem prawo wybrać swoją religię ,wyznawać religię jaką chce.Mimo wszystko ludziom nie będzie się narzucać religii.Jest to poważny błąd ,GDYŻ LUDZIE NIE MAJĄ WOLNOŚCI W TEJ DZIEDZINIE.Dlaczego?Ponieważ to Pan Bóg osobiście ustanowił jedyną religię.Czy ludzie więc mogą powiedzieć :Boże ,nie pragnę Twojej religi ;chce innej ,religii Mahometa ,religii Buddy ,religii Lutra?Jak można się z tym zgodzić?Nasz Pan Jezus Chrystus ,który jest Bogiem ustanawia Kościół katolicki.daje mu Ofiarę Mszy świętej ,sakramenty ,hierarchię kapłaństwo.A my mielibyśmy powiedzieć :nie potrzebuję tego ,poszukam mojej religii gdzie indziej?"

Wolność...Nawet Bóg poświęcił część Jego Świętej Wolności dla nas ,zawierając z nami przymierze.Bóg wstąpił w ciało ludzkie!Nasz Pan Jezus Chrystus związany przez żydów.A my wrzeszczymy o jeszcze większej wolności.I to oczywiście wolności do bezbożności.I ta właśnie "wolność" połączona z uwielbieniem własnych umysłów (że niby sami wiemy co dobre a co nie) prowadzi do tego ,że już nie tylko tolerujemy wrogie Panu Jezusowi Chrystusowi "merdia" ,ale dbamy o ich profity ,dostarczamy im środki do rozwoju.A właśnie szacunek do Boga i WOLNOŚĆ DO wyznawania naszej prawdziwej religii powinno nas mobilizować do walki z heretyckimi mediami.Oczywiście walka powinna być adekwatna do sytuacji "na froncie".
No ale jest też "światełko w tunelu".A tym "światełkiem" jest internet w którym powstają strony Tradycji Katolickiej.Zwłaszcza po ogłoszeniu przez papieża Benedykta XVI "motu proprio summorum pontyficum" ,które było wyraźnym zwrotem ku Tradycji.I tak p.Stefan przytoczył link ze strony 'ultramontes' i bardzo dobrze.Tam jest rzetelna Nauka Katolicka ,tylko trzeba uważać trochę bo tą stronę redagują sedewakantyści ,więc niektóre komentarze mogą być niebezpieczne.
Czy możemy litować się nad Panem Bogiem?...Pewnie że tak.Przecież Bóg cierpi w jakiś sposób przez nasze grzechy.Ale w tym cytacie chodzi ,oczywiście o coś innego.O bezgraniczne oddanie się Bogu.Ale inny jest kontekst tej "miłości" w stosunku do bliźniego.I myślę ,że p.Antje doskonale to zrozumiała ,jednak chyba lubi się przekomarzać :).
Ksiądz Romański tę "mądrość" powtórzył za jakimś liberałem.Może sam takim właśnie jest.I juz zwiódł jedną (przynajmniej ) duszyczkę.A wystarczyło poczytać trochę o katolickim rozumieniu wolności i takich bzdur by nie gadał.
Nie można szanować czyjegoś zdania wtedy ,gdy ten ktoś się myli.Powinniśmy je szanować np. w kwestii gustu ,gdy ktoś twierdzi np.że kolor zielony bardziej pasuje tu czy tam itp.,ale nie w kwestii prawdy.Bo jak można by uszanować zdanie kogoś kto twierdziłby ,że 2+2=33 ?...i tak się te sprawy mają z szacunkiem do czyjegoś zdania.Przede wszystkim mamy szanować to co objawił nam Bóg.Wszelkie herezje są błędem z którym trzeba walczyć a nie szanować go.
O topieniu i paleniu ludzi przez Kościół Katolicki już była mowa na tym Forum.Temat nie został zamknięty ale wystarczająco "rozpracowany".Podano tez linki do prac na temat Świętej Inkwizycji.Ale ,swoją drogą,ciekawe jest to ,że ludzie którzy mienią się być Katolikami ,tak bezkrytycznie przyjmują to co im mówią media i szkoła (też medium) na ten temat.Zamiast samemu poważniej się tym zająć ( no bo jak to - przecież mówią ,że nasz św.Kościół to bandycka instytucja! ) i zbadać sprawę .poczytać to i owo a zaraz będzie całkiem inny obraz sytuacji.I pojawi się pytanie ,że w takim razie po co uczą tak źle? Czy nie wiedzą ,że było inaczej ,czy może jest w tym jakiś cel?A i Kapłani mogliby wspomnieć o tym w kazaniach.O tej przepięknej historii Świętej Inkwizycji i "Wypraw Krzyżowych".O świętych ,których było trochę zarówno w Św.Inkwizycji jak i na "Wyprawach"...
I na koniec tego ,i tak przydługiego post'u ,kilka linków do stron katolickich :

http://www.piusx.org.pl/
http://www.omp.lublin.pl/
http://tradycja-2007.blog.onet.pl/
http://in-humility.blog.onet.pl/
http://swiety.krzyz.org/
_________________
Deus, tu conversus vivificabis nos...

gregorek
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group