Strona główna Parafii św. Zygmunta i św. Jadwigi Śl. w Kędzierzynie-Koźlu Forum Parafialne
Forum Parafii pw. św. Zygmunta i św. Jadwigi w Kędzierzynie-Koźlu

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
W naszej parafii denerwuje mnie...
Autor Wiadomość
Ks. Krzysztof 

Wiek: 38
Dołączył: 23 Mar 2008
Posty: 108
Wysłany: 2010-06-14, 15:29   W naszej parafii denerwuje mnie...

Muszę przyznać że musiałem się siłować troszkę sam ze sobą aby podjąć temat kultury uczestnictwa w modlitewnych spotkaniach w naszym kościele. Bałem się troszkę reakcji jaką może wywołać takie kazanie. Dziś po rozmowie z kilkoma osobami usłyszałem więcej słów zrozumienie niż pretensji - za co dziękuję. W tym temacie zapraszam do podzielenia się innymi spostrzeżeniami utrudniającymi nam pobożne uczestnictwo we Mszy czy nabożeństwach.
 
     
figlarka 

Wiek: 28
Dołączyła: 25 Mar 2008
Posty: 59
Skąd: k-koźle
Wysłany: 2010-06-29, 04:27   

Poprzez takie kazania ludzie uświadamiają sobie jaki sens ma tak na prawdę każda Msza Święta.Jeśli człowiek przychodzi na nią tylko po to aby popatrzeć jak to ludzie sa ubrani i co źle zrobią księża,gdzie się pomylą czy przejęzyczą to ja pytam: Po co takie uczestnictwo,komu ono pomoże?Tobie,ucieszy Boga czy też szatana,że zawładną Twoimi myślami gdy one powinny oddane być Bogu?
Potem zdziwienie,że młodzi ludzie nie chodzą do Kościoła,nie potrafią pobożnie zachować się na Mszy Świętej,a skąd maja to umieć skoro starsi nie potrafią być dla nich przykładem kiedy to np.kobieta na roratach na oczach swojego 6-letnie syna przed samym ołtarzem przed ławkami odebrała telefon komórkowy i zaczęła rozmawiać z koleżanką...jaki to przykład?Odpowiedź nasuwa się sama.Nie wspominając o gumach do żucia,nieodpowiednim stroju itp.co już świetnie naświetlił ks.Krzysztof w swoim kazaniu,które na pewno uderzyło w większość ludzi,którzy to widzą drzazgę w oku brata a belki w swoim nie potrafią zauważyć.
_________________
Nie daj się zwyciężyć złu,
ale zło dobrem zwyciężaj!
 
     
iryss 

Wiek: 28
Dołączył: 24 Lis 2009
Posty: 9
Skąd: Gierałtowice
Wysłany: 2010-07-03, 23:18   

Ano racja... Czasem faktycznie, jak widzi się zachowanie ludzi w kościele, to można się zirytować... Figlarka wymieniła wyżej, z czym można się spotkać w kościele. Ale, odbiegając troszkę od tematu (geograficznie), to na wsiach można zobaczyć ludzi, którzy chodzą, ponieważ uważają, że tak trzeba... Owszem trzeba, ale czy na pewno po to, aby podzielić się news'amy (plotkami najczęściej)? Czy na pewno po to, aby zobaczyć, kto chodzi, a kto nie, później wytykając palcami? I to właśnie Ci starsi tak mają... Jeśli zdarzy mi się pojechać na mszę do innej miejscowości, niż ta, gdzie mieszkam (Gierałtowice), to za każdym razem można usłyszeć, że to ten, co nie chodzi do kościoła... A zdecydowanie częściej jestem na 'wyjeździe'. Nie podoba mi się też, że większość w tych wiejskich parafiach przychodzi maksymalnie 3min przed Mszą, a zaraz po zniknięciu księdza w zakrystii, przeprowadzają szturm na drzwi wyjściowe, myśląc jedynie o tym, by jak najszybciej wyjść i iść do domu... Może się mylę, ale uważam, że wielu ludzi powinno się zastanowić, po co chodzą do kościoła i czym tak naprawdę jest Msza Święta.
 
 
     
figlarka 

Wiek: 28
Dołączyła: 25 Mar 2008
Posty: 59
Skąd: k-koźle
Wysłany: 2010-07-08, 22:28   

Nie chciałabym aby ktokolwiek pomyślał,że my tu oceniamy innych.Chcemy jednak zwrócić uwagę no to,że często ludzie chodzą z przyzwyczajenia i to nie dzieje się tylko na wsi.W miastach również ludzie idą by pooglądać ubrania czy zachowanie innych.Przychodzą tak na prawdę dla ludzie,a nie dla Boga.Na początku chodzili,bo rodzice kazali.Teraz wielu z nich to dorośli ludzie,ale dalej chodzą nie wiadomo dlaczego i gdyby dziś przeprowadzić sondę "Po co chodzisz do Kościoła"wielu odpowiedziałoby bo tak...Ja sama spotkałam się z sytuacją kiedy to dorośli ludzi siedzieli obok i wytykali innych to,co mają na sobie(tatuaże czy też ubrania),bo jak to wygląda, a może warto by pomyśleć co teraz na Twoim miejscu zrobiłby Bóg,jak to wygląda w jego oczach?Co liczy się bardziej:dobre kochające czyste serce osoby,która przyszła z potrzeby czy też to jak ona wygląda?Co liczy się bardziej:odbicie w naszym lustrze czy też odbicie w lustrze Boga?Dlaczego przyszliśmy?Bo chcieliśmy trochę czasu spędzić z Bogiem,z naszym przyjacielem,który powiedział"Przyjdźcie do mnie wszyscy,którzy utrudzeni i obciążeni jesteście(...)"czy też przyjście by sąsiadka nie mówiła,a ten to dziś nie był na Mszy.Chodzimy bo interesuje nas opinia innych ludzi czy chodzimy dla Boga?Po co właściwie nam wiara,czy ona coś daje czy jest tylko zwykłym obowiązkiem by odbębnić przysłowiowe 45 minut na Mszy i z głowy?
_________________
Nie daj się zwyciężyć złu,
ale zło dobrem zwyciężaj!
 
     
iryss 

Wiek: 28
Dołączył: 24 Lis 2009
Posty: 9
Skąd: Gierałtowice
Wysłany: 2010-09-03, 11:59   

Co do ubrania... Zdarza się nieraz, że człowiek idąc ulicą, widząc, że ma zaczynać się Msza Święta, wchodzi do kościoła. Np. Kobieta ma odkryte ramiona, ale nie sądziła, że pójdzie do kościoła. Przechodząc obok, poczuła potrzebę pójścia na Mszę Świętą, która właśnie się zaczyna. Ma zrezygnować z tego, czego pragnie jej serce, do czego namawia ją Pan Bóg, ponieważ nie pomyślała wcześniej o bluzce, która zakrywałaby jej ramiona?... Trochę się nad tym zastanawiałem i uważam, że czasem powinno się przymykać oko. Jednak nie zawsze... Co innego, jak w niedzielę widzi się kobietę, która ma na twarzy połowę swojej łazienki, ubraną tak, jak kobiecie nawet na dyskotece nie przystoi (co też się zdarza) ;(
 
 
     
figlarka 

Wiek: 28
Dołączyła: 25 Mar 2008
Posty: 59
Skąd: k-koźle
Wysłany: 2010-09-07, 21:56   

Wiesz iryss ja rozumiem potrzebę serca,ale Bogu również należy się szacunek.Nie powinno się do miejsca świętego wchodzić w nieodpowiednim ubraniu.Sama kiedyś zrezygnowałam z wejścia do Kościoła właśnie z powodu nieodpowiedniej bluzki...nie chce wchodzić w potrzeby duchowe człowieka,bo nie powinnam i to nie moja sprawa.Jeśli kobieta na prawdę czuje potrzebę...nie wiem jaka to potrzeba i co na prawdę dzieje się w jej sercu.Bóg będzie oceniał,bo człowiek nie powinien,ale uważam,że w nieodpowiednim stroju nie tylko wewnętrznym,ale też zewnętrznym nie powinno wchodzić się do miejsca świętego,które jest mieszkaniem żywego Boga.
_________________
Nie daj się zwyciężyć złu,
ale zło dobrem zwyciężaj!
 
     
iryss 

Wiek: 28
Dołączył: 24 Lis 2009
Posty: 9
Skąd: Gierałtowice
Wysłany: 2010-09-08, 17:27   

Ależ ja zgadzam się jak najbardziej z tym, że Bogu należy się szacunek. Włącznie z ubraniem...
Ale z innej beczki. Czasami na mszy pojawi się pijany człowiek. On też nie powinien. Ale jednak, jak rozmawiałem z kilkoma księżmi, powiedzieli mi, że oni cieszą się, gdy widzą, że ktoś taki się pojawi (i oczywiście nie przeszkadza, modli się z innymi etc.). Bo to Ktoś do nich przemówił i poprowadził ich, aby tam trafili... Czy coś takiego nie może zdarzyć się, gdy ktoś ma nieodpowiednie ubranie? Oczywiście, mówię o osobie, która np. Nie chodzi, ale poczuła chęć, a jeśli chodzi, to byłby wyjątek, a nie cały czas by tak chodziła.
 
 
     
Ks. Krzysztof 

Wiek: 38
Dołączył: 23 Mar 2008
Posty: 108
Wysłany: 2010-09-08, 18:11   

problem nie leży w wyjątku, problem nie leży w przypadku, ale problem leży w zamierzonym celu. Ktoś się tak czy inaczej ubiera bo tak lubi i chce i nie zważa na to gdzie jest. Problem leży w tym że idąc w niedzielę do kościoła idziemy tam niejako przy okazji a po mszy już np plaża, spacer i ubieramy się nie na spotkanie z Jezusem we Mszy tylko ubieramy się na plażę, potem do tego dochodzi guma, komórka, zajmowane miejsce i nie przesuwanie się w ławce. Tu naprawdę nie chodzi o przypadek. Ale jeśli ktoś w niedzielę wybrał się na wycieczkę rowerową i cały dzień przejeździł na rowerze a potem przy okazji wpada do kościoła to chyba też znaczy że zapomniał o świętowaniu niedzieli, że ważniejszym był rower niż Msza, a przecież można najpierw na msze potem na rower, albo wrócić szybciej ubrać się stosownie i przyjąć - chodzi o odrobinę dobrej woli, a nie o przypadek.
 
     
figlarka 

Wiek: 28
Dołączyła: 25 Mar 2008
Posty: 59
Skąd: k-koźle
Wysłany: 2010-09-09, 23:59   

Ja w 100% zgadzam się z ks.Krzysztofem,a co do pijanego to zależy i jest to bardzo bardzo kwestia sporna.Człowiek pijany nie chodzi do Kościoła i jest to rzecz niby naturalna,ale gdy wgłębiamy się w to dalej to często jest tak,że alkoholicy na siłę chcą iść do tego Kościoła mimo iż są pod wpływem alkoholu i to nie z potrzeby serca,ale tak po prostu.Poza tym w naszym Kościele dużo razy były przypadki pijanych osób i byłby to sytuacje bardzo niekomfortowe tak samo dla wiernych jak i dla służby liturgicznej nie wspominając o księżach,którzy w tym momencie prowadzili Eucharystię czy też nabożeństwo.Całkiem niedawno była sytuacja gdy pijana kobieta przyszła do Kościoła w czasie Mszy Świętej z psem.Chodziła,z tyłu Kościoła przeszkadzała wierzącym się modlić,a potem zapytała dlaczego pewna osoba wyprowadza psa mówiąc "Nie lubi pan psa",a w odpowiedzi usłyszała coś w stylu "A tak się składa,ze nie.Inna sytuacja z tyłu pijana kobieta wchodzi i zaczyna krzyczeć próbując przygłuszyć księdza,który prowadzi nabożeństwo o ile mnie pamięć nie myli to majowe...bardzo dawno temu,bo już parę lat była sytuacja gdy mężczyzna przyszedł siad z przodu Kościoła z butelką piwa i siedział patrząc jak kapłan odprawia Eucharystię.Nie wydaje mi się żeby to były odpowiednie zachowania tym bardziej,ze istnieje prawdopodobieństwo,że rodziny tych osób w tym samym czasie się za ich nałóg modliły,więc może czasem warto się zastanowić co jest lepsze radość z tego,że pijany przyszedł się pomodlić,a tak na prawdę zrobić popis czy łzy dziecka widzące pijanego ojca nie tylko w domu,ale i w Kościele.To owszem parę skrajnych przypadków,które podałam,ale których byłam świadkami.
Jest inna sytuacja gdy człowiek wstawiony,a nie pijany wchodzi do Kościoła,bo wstawiony jeszcze potrafi myśleć i wie co robi.Taki ów wchodzi,siada z tyłu i potrafi nie zwracając na siebie uwagi się modlić i taką sytuacje też widziałam i to nie na Mszy czy nabożeństwie,ale gdy byłam się pomodlić w środku dnia.I to na prawdę jest piękne gdy widzi się coś takiego to aż łzy stają,gdy nagle widzi się inny obraz człowieka,którego tyle razy widziało się np. w barze.
_________________
Nie daj się zwyciężyć złu,
ale zło dobrem zwyciężaj!
 
     
mn 

Dołączył: 07 Cze 2009
Posty: 78
Skąd: Koźle
Wysłany: 2012-03-25, 12:25   

Dziś podczas mszy w kościele NMP ze zdumieniem zauważyłem na stoliku obok "Dobrej Nowiny" i "Gościa Niedzielnego" "Tygodnik Solidarność" oraz ulotki wzywające do marszu przeciw reformie emerytalnej.
Zdumiewa mnie co w kościele robi pismo nie będące pismem o tematyce religijnej. Rozumiem gdyby było to np. "W drodze", "Znak", "Przewodnik Katolicki" czy "Tygodnik Powszechny". Kościół nie powinien zastępować kiosku Ruchu!
A już wspomniane ulotki to zupełne kuriozum! Kwestia emerytur nie ma nic wspólnego z wiarą. Jestem przeciwny udostępnianiu naszej świątyni do celów nie mających nic wspólnego z kultem religijnym!
 
     
Stefan 


Wiek: 68
Dołączył: 23 Mar 2008
Posty: 259
Skąd: Koźle
Wysłany: 2012-03-25, 19:13   

Masz w jednym rację. Kościół to nie kiosk.
Ale reforma emerytalna w kształcie proponowanym przez Tuska i jego kamarylę (PSL „jeszcze” nie zgadza się z taką reformą) zagraża nam przyszłym emerytom. Jak emerytury, to dotyczą one wszystkich, którzy podlegają ubezpieczeniom społecznym, także księży i sióstr zakonnych (likwidacja Funduszu Kościelnego), no i oczywiście także Ciebie!
Wczoraj w Polskim Radiu pojawiła się tak zatytułowana wiadomość: „Dorzynanie reformy”. Wielki powrót emerytur do ZUS. Pieniądze z OFE wypłaci nam ZUS.
Pieniądze, które uprawnieni zbierają w II filarze (OFE), będą tylko wirtualnie do nas należały, bo ZUS zapisze je na naszym koncie i od razu wyda na obecnych emerytów. A przypominam, że II filar jest obowiązkowy dla osób, które podlegają ubezpieczeniom społecznym i urodziły się po 31 grudnia 1968 roku (czyli, przypuszczam, obowiązkowy także dla Ciebie, od pierwszego dnia pracy).
Złodzieje zabierają nam wszystko. Gdzie pewność, że MOJE - TWOJE - NASZE pieniądze, zebrane w OFE, zostaną kiedykolwiek wypłacone? Trzeba się temu przeciwstawić i jeżeli w kościołach ogłasza się komunikaty policji, urzędów gmin lub różnych organizacji, to takie samo prawo mają ogłoszenia Ruchu Społecznego, walczącego o nasze prawa i zabezpieczenie starości.
Druga, jeszcze bardziej kontrowersyjna sprawa, to przedłużenie czasu pracy do 67 roku życia.
Tyle jest argumentów przeciw tej propozycji, że nie sposób ich wymienić. Tak dla przykładu wymienię tylko:
- Emerytury dożyje tylko co trzeci mężczyzna (dziś niemal co drugi umiera przed 65.
rokiem życia) i co piąta kobieta.
- Nie będzie pracy dla sześćdziesięciolatków – żyć będą w biedzie albo na zasiłkach.
- Negatywne skutki demograficzne – opóźnianie przez kobiety decyzji o urodzeniu
pierwszego dziecka.
- Brak miejsc pracy dla młodych i odbieranie im szans awansu zawodowego.
Mam nadzieję, że wziąłeś do domu wydanie specjale „Tygodnika Solidarność”, poświęcone w całości kwestii naszych emerytur, spokojnie przeczytasz, przemyślisz i poprzesz słuszny protest.
Jeszcze większym kuriozum jest, że nie chcesz ulotek i „Tygodnika Solidarność” na stoliku, a chcesz tam położyć „Znak” czy „Tygodnik Powszechny”! To byłby dopiero kiosk!!!

Polecam stronę http://www.tygodniksolidarnosc.com i zakładki wydań specjalnych: wydanie specjalne „TS” styczeń/luty i wydanie specjalne „TS” marzec/kwiecień poświęcone w całości skandalicznej reformie emerytalnej (z lewej strony u góry).
Nasz los w naszych rękach!
_________________

 
     
mn 

Dołączył: 07 Cze 2009
Posty: 78
Skąd: Koźle
Wysłany: 2012-03-25, 23:18   

Panie Stefanie, "Tygodnik Powszechny" jest pismem katolickim, w którym jest dużo o sprawach wiary (polecam np. felietony bpa G. Rysia).
"Tygodnik Solidarność" - nie jest.

Nie odpowiada mi ani linia polityczna "Tygodnika Solidarność", ani nie popieram protestu przeciwko reformie emerytalnej. Jako katolik i "użytkownik" kościoła NMP w Koźlu wyraziłem swoją opinię.
Nie będę wchodził, jak Pan, w politykę. Kościół jest dla wszystkich, także dla zwolenników rządu Tuska.
 
     
Stefan 


Wiek: 68
Dołączył: 23 Mar 2008
Posty: 259
Skąd: Koźle
Wysłany: 2012-03-26, 13:27   

Oczywiście, że „TS” nie jest pismem katolickim, ale bardziej zajmuje się sprawami zwykłych ludzi, z których zdecydowana większość to katolicy, niż „Tygodnik Powszechny”.

"(...) Rok 1989 przyniósł w Polsce głębokie zmiany związane z upadkiem systemu komunistycznego. Odzyskanie wolności zbiegło się paradoksalnie ze wzmożonym atakiem sił lewicy laickiej i ugrupowań liberalnych na Kościół, na Episkopat, a także na Papieża. Wyczułem to zwłaszcza w kontekście moich ostatnich odwiedzin w Polsce w roku 1991. Chodziło o to, aby zatrzeć w pamięci społeczeństwa to, czym był Kościół w życiu Narodu na przestrzeni minionych lat. Mnożyły się oskarżenia czy pomówienia o klerykalizm, o rzekomą chęć rządzenia Polską ze strony Kościoła czy też o hamowanie emancypacji politycznej polskiego społeczeństwa. Pan daruje, jeżeli powiem, iż oddziaływanie tych wpływów odczuwało się jakoś także w „Tygodniku Powszechnym”. W tym trudnym momencie Kościół w „Tygodniku” nie znalazł, niestety, takiego wsparcia i obrony, jakiego miał poniekąd oczekiwać: „nie czuł się dość miłowany” - jak kiedyś powiedziałem (...)" -fragment listu napisanego 15 maja 1995r. przez bł. Jana Pawła II do Jerzego Turowicza z okazji jubileuszu 50-lecia tygodnika.

I wiele osób zauważyło i zauważa, że „Tygodnik Powszechny” związany jest w obecnym czasie z jedną opcją polityczną, nieprzychylną powszechnemu Kościołowi (w kwietniu 2007 r. 49% udziałów w „Tygodniku Powszechnym” objęła Grupa ITI. 23 czerwca 2008r. Grupa ITI stała się większościowym udziałowcem pisma).

A moja pisanina, to nie polityka, to obawa, że za kilka lat nie będzie mnie i mojej rodziny stać na wrzucenie „wdowiego grosza” do koszyczka w kościele.
Że nie doczekamy emerytury, bo nie dożyjemy do 67 lat!
To nie polityka, to problemy dnia codziennego. Nie tylko „moherów”, ale także młodego pokolenia, które stwierdza „a jakoś to będzie” i „po co mam się martwić, co będzie za 30, 40 lat”, nie myśląc o przyszłości.

W Polsce w dalszym ciągu rośnie bezrobocie. W lutym stopa bezrobocia wzrosła do 13,5 procent z 13,2 w styczniu.(Polskie Radio)
Ja w swojej wypowiedzi nie dzielę ludzi na zwolenników Tuska i jego przeciwników. Ja w ogóle nie dzielę ludzi, tylko wyrażam swoje zdanie i wyjaśniam przyczynę umieszczenia na stoliku ulotek i wydania specjalnego „TS”.
_________________

 
     
mn 

Dołączył: 07 Cze 2009
Posty: 78
Skąd: Koźle
Wysłany: 2012-03-26, 22:18   

No dobrze, ale zezwalając na takie ulotki, za chwilę zobaczę ulotki nawołujące do marszu na Sejm w obronie TV Trwam.
A to byłby już skandal.
 
     
x. Sławek 

Wiek: 36
Dołączył: 11 Paź 2009
Posty: 6
Skąd: Strzelce Opolskie
Wysłany: 2012-03-27, 20:50   Gazety

Co do tego pisma i ulotek to znalazły się tam podrzucone i nikt nie wyrażał zgody. Zamiast dyskutować trzeba było podejść do księdza i powiedzieć o fakcie... Co do prasy to oficjalnie jest Gość Niedzielny, Mały Gość, Dobra Nowina i Miłujcie się.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group