Strona główna Parafii św. Zygmunta i św. Jadwigi Śl. w Kędzierzynie-Koźlu Forum Parafialne
Forum Parafii pw. św. Zygmunta i św. Jadwigi w Kędzierzynie-Koźlu

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Zagrożenie wynikające z akceptacji neopogaństwa.
Autor Wiadomość
Andy 


Dołączył: 06 Kwi 2008
Posty: 139
Skąd: Kędzierzyn- Koźle
Wysłany: 2012-10-31, 08:56   Zagrożenie wynikające z akceptacji neopogaństwa.

Dobrą rzeczą byłoby zorganizowanie czegoś właśnie dziś, 31 października. Czuwanie, modlitwy w porze wieczornej - coś, co odciągnęłoby młodzież od Halloween. Koncert FPS - świetna sprawa! Coś takiego w dzisiejszy wieczór, to byłoby super. My nie walczymy z neopogaństwem bo albo się boimy i nie chcemy być obciachowi, albo nie zdajemy sobie sprawy z wagi problemu. Co na to prezbiterium parafialne? :-P :-P :-P
_________________
Andy
 
     
Andy 


Dołączył: 06 Kwi 2008
Posty: 139
Skąd: Kędzierzyn- Koźle
Wysłany: 2012-10-31, 11:39   

Na przykład coś takiego. Procesja z relikwiami świętych w wigilię Wszystkich Świętych, wieczorem. Mamy relikwie? Mamy! Cóż stoi na przeszkodzie? http://religia.tv/news,28..._katolicku.html
_________________
Andy
 
     
figlarka 

Wiek: 28
Dołączyła: 25 Mar 2008
Posty: 59
Skąd: k-koźle
Wysłany: 2012-11-05, 16:17   

owszem coś takiego byłoby fajne, ale weźmy pod uwagę fakt, że nie wszystkim może zająć się ksiądz i on nie jest w stanie odwieźć młodych ludzi od świętowania takich zagranicznych tendencji. W każdy piątek wieczorem jest Msza dla młodzieży a potem spotkanie w salkach, a ile tej młodzieży na prawdę wtedy jest? można wyliczyć na palcach rąk. A ile osób w tym samym czasie mija Kościół i idzie na dyskotekę? tego nie da się zliczyć bo to ogromne tłumy. Na takie nabożeństwo przyszłaby młodzież, która udziela się przy parafii i wszystkie osoby starsze. To nie rozwiązuje sytuacji. Czasem nie da się zrobić nic by zapobiec takim zachowaniom. szczególnie gdy nie jest to wynoszone z domu. Podstawą wychowania religijnego jest wychowanie z domu. Ktoś kogo dobrze znam napisał kiedyś: "Moje lata dzieciństwa są połączone najpierw z postacią ojca. Pamiętam jak każdego ranka i wieczoru klękał do modlitwy przed obrazem Matki Bożej. Twarz miał zakrytą w dłoniach, nie raz widziałam jak płakał. Na owe dzieciństwo wpłynęła również postawa matki, która każdego wieczoru siadała ze mną do modlitwy. To ona uczyła mnie słów Chwała Ojcu…, Bądź wola Twoja…, to ona czytała mi Biblię i tłumaczyła kim był Jezus. Kolejne lata mojego życia były trudne i ciężkie. Rodzice zmienili swoją postawę, ale ich przykład z lat dziecięcych głęboko zakorzenił się w moim sercu i owocował w moim życiu. Już nigdy później nie mogłam liczyć na ich wiarę. Pewnego dnia przyszedł do mnie Pan i zabronił odchodzić bez Jego woli. Wszystko miało swoje znaczenie. Nawet cierpienie kiedy inni cierpiący pytali – dlaczego ja. Nie potrafili odczytać sensu swego cierpienia. Mi ta łaska została dana, dlatego dziękuję Bogu każdego dnia. Dziękuję Mu za wiarę, która sprawiła, że wszystko mogę pokonać, bo wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia. Dziękuję za przewodników, kierowników duchowych, tych wszystkich, którzy przez te lata prowadzili mnie do Boga przez rekolekcje, skupienia, słowa kazań, ale przede wszystkim swoim własnym przykładem. Dziękuję Ci Panie za ciszę, w której zawsze Ciebie spotykam, za to, że poznałam prawdziwe znaczenie słów Jezu ufam Tobie, a w ciszy i ufności leży przecież nasza siła."
_________________
Nie daj się zwyciężyć złu,
ale zło dobrem zwyciężaj!
 
     
Andy 


Dołączył: 06 Kwi 2008
Posty: 139
Skąd: Kędzierzyn- Koźle
  Wysłany: 2012-11-05, 16:35   

To wszystko bardzo wzniosłe i pobożne. Ale nie zwalniałbym naszych kapłanów od działania. Od tego są przecież. Czy jeśli na procesję przyjdą stali bywalcy, to nie należy jej robić? Ratunku! A może ktoś inny także przyjdzie? Zaproponowany przez Ciebie tok myślenia zwalnia wszystkich od wszystkiego. Brak krytyki (wyjaśnienia) Halloween świadczy moim zdaniem o braku odwagi. Każdy chce być "fajny" i cool. Katecheci w szkołach także się przestraszyli i nie mówili nic o tym "święcie". Tak ma być? Chyba nie!
PS. Ja także bardzo lubię naszych kozielskich księży, ale jednak będę żadał od nich wiele. Inaczej mogliby się czuć zlekceważeni. Sobie też nie schlebiam, ale jestem tylko świeckim czyli w zasadzie nikim w Kościele.
_________________
Andy
 
     
Stefan 


Wiek: 68
Dołączył: 23 Mar 2008
Posty: 259
Skąd: Koźle
Wysłany: 2012-11-06, 19:27   

Oj, Andy, Andy!!! Jeżeli świecki, to „nikim w Kościele”?!
Bez nas owieczek ten NASZ Kościół mógłby nie przetrwać. Księża (od Ojca Świętego na wikarych kończąc) pomagają nam być w Kościele i rozumieć słowa Boga Ojca kierowane do nas w Starym i Nowym Testamencie, a także rozumieć i tłumaczyć zasady wiary, moralności i kultu, do których przestrzegania zobowiązani jesteśmy.
Poza tym służą Kościołowi, czyli wszystkim wiernym, do których także sami się zaliczają. Tak więc masz rację, że nasi księża powinni być inspiratorami czy organizatorami wydarzeń w naszej parafii, ale rację ma także „figlarka”, mówiąca o przykładzie płynącym z rodziny.
Jeżeli nie będzie współpracy na linii ksiądz proboszcz – księża wikarzy – katecheci – wspólnoty parafialne – wierni naszej parafii, to marne szanse na osiągnięcie czegokolwiek. A największą rolę i odpowiedzialność ma tutaj rodzina, szczególnie rodzice!
I dlatego z całego serca popieram Twoją inicjatywę, bo małymi kroczkami możemy osiągnąć wiele.
Jeżeli katecheci będą zachęcać (ba, nawet na początku tylko informować) do wspólnych modlitw, procesji, spotkań, to z czasem ilość uczestników może być coraz większa. Jeżeli nie zaproponujemy młodzieży nic w zamian, to zawsze wybierze propozycję wcześniej nagłaśnianą, reklamowaną, daleką od naszej wiary (np. halloween).

PS. W Opolu taka procesja – „Marsz Świętych” z relikwiami 14 świętych i błogosławionych, przeszła ulicami miasta w Wigilię uroczystości Wszystkich Świętych (31.10.2012r.)!
Podobne procesje czy Wieczory/noce Świętych były organizowane w wielu parafiach, a nawet w szkołach na terenie całego kraju!
_________________

 
     
figlarka 

Wiek: 28
Dołączyła: 25 Mar 2008
Posty: 59
Skąd: k-koźle
Wysłany: 2012-11-06, 19:47   

ja nie powiedziałam, że nie warto organizować takich rzeczy, tylko że to nie rozwiązuje problemu Halloween. Owszem katecheci powinni o tym mówić i nie wydaje mi się żeby nie mówili na ten temat. Moje zdanie poza tym nie wynika z tego czy kogoś lubię czy nie. ja także uważam,że wymagać należy...
Poza tym rola świeckich w Kościele naprawdę jest dużo i wcale nie jest tak, że świecki to nikt w Kościele. W 100% zgadzam się ze Stefanem, poza tym świeccy w Kościele mogą robić wiele rzeczy, problem jest tylko innego rodzaju, jak wielu z nich naprawdę chce cokolwiek robić i jakkolwiek pomóc. Wielu nie ma żadnego wkładu, a gdyby zagłębić się w środek funkcjonowania naszej parafii spokojnie można wyliczać co robią świeccy i jak jest to pomocne duszpasterzom mającym wiele zadań oraz jak piękne jest to świadectwo dla osób będących z boku, dzieci młodzieży jak również wielu osób dorosłych.
_________________
Nie daj się zwyciężyć złu,
ale zło dobrem zwyciężaj!
 
     
Andy 


Dołączył: 06 Kwi 2008
Posty: 139
Skąd: Kędzierzyn- Koźle
Wysłany: 2012-11-06, 20:36   

Kochani!
Jesteście wspaniałymi ludźmi. Mam dla Was wielki szacunek. Znam Was, podobnie jak i Wy znacie zapewne mnie. Widujemy się co tydzień w kościele. Jednak moje zdanie jest nieco inne. Świecki - w deklaracjach - oczywiście ważny jest. W deklaracjach, dokumentach etc. etc. Jednocześnie Kościół traktuje nas jak te owieczki, które są miłe i puchate, ale które móżdźki mają dośc małe. Czy to źle, czy dobrze? Niech każdy decyduje sam. Przykłady na poparcie mojej tezy:
1. Żaden z naszych Księży nie interesuje się naszą dyskusją, pomimo, iż poruszamy rzeczy ważne. A czytają to forum z pewnością. Czy to objaw szacunku dla dyskutantów, przejęcie się ważnymi dla nich sprawami? Każdy oceni sam, powiadam.
2. Kościół jest jedyną chyba w Polsce instytucją, która żyjąc ze składek wiernych, nie ujawnia ilości zebranych środków i na co konkretnie zostały przeznaczone. Mówi się niezobowiązująco: na remonty, na biednych etc. Oficjalne dokumenty kościelne dość wysokiej rangi zalecają jawność w tej materii. Ale tylko zalecają, nie narzucają obowiązku. Jeśli nie jestem godny zaufania i nic mi się nie należy, to chyba nie jest to objawem podmiotowego traktowania mnie i innych świeckich, prawda? U nas w parafii tajemnica będzie utrzymana, informacji nie będzie. Ktoś powie, że mu nie zależy i ma zaufanie. OK, ja też nic nie podejrzewam. Ale odmawiamie mnie i innym informacji, na co idą ich pieniądze jest anachroniczne, nie fair i na dłuższą metę nie do utrzymania.
_________________
Andy
 
     
Andy 


Dołączył: 06 Kwi 2008
Posty: 139
Skąd: Kędzierzyn- Koźle
Wysłany: 2012-11-07, 10:05   

To tak a propos. http://www.rp.pl/artykul/...ntuSyI.facebook :-P :-P :-P
_________________
Andy
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group