Strona główna Parafii św. Zygmunta i św. Jadwigi Śl. w Kędzierzynie-Koźlu Forum Parafialne
Forum Parafii pw. św. Zygmunta i św. Jadwigi w Kędzierzynie-Koźlu

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
małżeństwo=kaprys?
Autor Wiadomość
Chaos 


Wiek: 45
Dołączyła: 11 Kwi 2008
Posty: 102
Skąd: K-K
Wysłany: 2008-12-05, 10:57   małżeństwo=kaprys?

Co jest przyczyną rozpadu tak wielu małżeństw w dzisiejszym świecie? Brak dojrzałości,egoizm,czy może zbyt błache podejście do tego sakramentu?
_________________
Paulo Coelho

- Nie chce pani znać stanu swego zdrowia?
- Wiem, jaki jest - odparła Weronika. - Mój stan to nie to, co widzicie w moim ciele, ale to, co dzieje się w mojej duszy.
 
     
Ks. Krzysztof 

Wiek: 38
Dołączył: 23 Mar 2008
Posty: 108
Wysłany: 2008-12-06, 22:01   

Dobre pytanie sam ciekaw jestem odpowiedzi!!!!
 
     
Stefan 


Wiek: 68
Dołączył: 23 Mar 2008
Posty: 259
Skąd: Koźle
Wysłany: 2008-12-07, 01:28   

Mamy 30-to letni staż małżeński. I zawsze zauważaliśmy, tak myślę, potrzeby współmałżonka, a nie swoje. Tak jak o nas, myśleliśmy także o dzieciach, którymi Bóg nas obdarzył. A urodziły się w czasach, kiedy w sklepach królowały ocet i musztarda, zaś większość żywności była na kartki. Wzajemna miłość, poszanowanie i słowa przysięgi złożonej przed Bogiem kierują naszym życiem. Jesteśmy razem na dobre i złe. I mamy czas dla Rodziny. Wspólna modlitwa, wspólne pójście do kościoła na Mszę Św., wspólne uczenie dzieci pierwszego pacierza, wspólne spędzanie czasu wolnego. Nawet mocno dbamy o to, aby przynajmniej zjadać codzienny obiad, razem siedząc wszyscy przy stole. A już wręcz „obowiązkiem” jest wspólne zasiadanie do wieczerzy wigilijnej i śniadania wielkanocnego.
Gdy tego „wspólnego” brakuje, gdy nie mamy czasu dla bliskich, gdy zdobywanie pieniędzy staje się ważniejsze od rodziny, gdy unikamy siebie nawzajem, to znaczy, że przysięga była złożona pochopnie. Jak do tego dodamy nadużywanie alkoholu przez któregoś z małżonków, zażywanie narkotyków, uzależnienie od hazardu, internetu, telewizji, to przyczyny rozpadu małżeństwa są jednoznacznie widoczne.
Nie twierdzę, że jedynie wymienione przeze mnie, ale i tak wystarczająco widoczne, aby zacząć się zastanawiać nad trwałością małżeństwa.
_________________

 
     
Ks. Krzysztof 

Wiek: 38
Dołączył: 23 Mar 2008
Posty: 108
Wysłany: 2008-12-08, 17:18   

P. Stefan czy mogę tekst przez Pana napisany wykorzystać kiedyś do kazania??
 
     
Stefan 


Wiek: 68
Dołączył: 23 Mar 2008
Posty: 259
Skąd: Koźle
Wysłany: 2008-12-08, 22:37   

Księże Krzysztofie, proszę korzystać, choć nie jestem pewien, czy te wypociny zasługują na uwagę. :oops: :oops: :oops:
To oświadczenie dotyczy także wszystkich innych moich tekstów, które będę przydatne i w jakikolwiek sposób pomogą głosić Słowo Boże. :oops: :oops: :oops:
_________________

 
     
ABu 
Administrator

Wiek: 40
Dołączył: 18 Lut 2008
Posty: 82
Skąd: Kędzierzyn-Koźle
Wysłany: 2008-12-09, 11:22   

Tylko koniecznie niech ksiądz na tym kazaniu powie, że to z naszego forum :)
 
 
     
figlarka 

Wiek: 28
Dołączyła: 25 Mar 2008
Posty: 59
Skąd: k-koźle
Wysłany: 2008-12-24, 18:03   

Małżeństwo jest czyś niesamowitym. To obietnica przy Bogu, obietnica, którą składamy my oraz Bóg. Wspólne chwile są niezastąpione, ale ważne są również postawy rodziców, które obserwują już małe dzieci. Trudno się dziwić,że tak mało młodzieży chodzi dziś do Kościoła, spotyka się z Bogiem będącym ich przyjacielem.Rodzice przychodzący z małymi dziećmi stoją z boku w kaplicy albo na dworze. Dzieci robią co im się podoba, biegają jedzą, bawią się.Ja rozumiem, że to jest dziecko i nie wysiedzi 45 minut czy trochę dłużej na Mszy, ale jest pewna granica, której tak wielu rodziców nie widzi.Skoro my ludzie dorośli tak rzadko tam jesteśmy, nie dajemy naszym dzieciom żydach przykładów, a tak często przy wspólnym obiedzie narzekamy na Kościół, księży. A pamiętam do dziś klęczącego ojca, który się modlił każdego dnia, zawsze w tym samym miejscu, pamiętam często jego łzy, bo było ciężko, ale wtedy wytrwał, Bóg mu pomógł.Teraz on nie chodzi do Kościoła, odwrócił się od Boga. Małżeństwo moich rodziców rozpada się, coraz częściej mam wrażenie ze każdy dzień przybliża ich do większego rozstania. Oddalają się od siebie, bo oddalają się od Boga, który zawsze powinien być na pierwszym miejscu, w każdym związku, w każdej rodzinie, w każdym domu. Pamiętajmy, że Bóg jest najważniejszy w naszym życiu.
_________________
Nie daj się zwyciężyć złu,
ale zło dobrem zwyciężaj!
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group